Prawdopodobnie w przyszłym tygodniu Związek Banków Polskich (ZBP) podejmie decyzje w sprawie ustawy antylichwiarskiej - powiedział w piątek PAP mecenas Jerzy Bańka z ZBP.
"Obecnie trwają w środowisku bankowym konsultacje w sprawie sposobu dalszego postępowania, w zakresie ujednolicenia interpretacji niektórych sformułowań ustawy oraz analizy skutków jej wejścia w życie" - powiedział Bańka.
Przyjęta przez Sejm 15 lipca ustawa nowelizuje kodeks cywilny oraz ustawę o kredycie konsumenckim i wprowadza maksymalną wysokość odsetek, ustalając ją na czterokrotność stopy kredytu lombardowego NBP (obecnie wyniosłoby to 25 proc. w skali roku) ogranicza też do 5 proc. kwotę opłat, prowizji i innych kosztów związanych z zawarciem umowy o kredyt konsumencki.
Ustawie przeciwne były środowiska związane z sektorem finansowym i apelowały do prezydenta, aby jej nie podpisywał. Jednak w poniedziałek biuro informacji i komunikacji społecznej Kancelarii Prezydenta poinformowało, że prezydent Aleksander Kwaśniewski podpisał ustawę antylichwiarską. Ustawa ma sześciomiesięczne vacatio legis.
ZBP i Konferencja Przedsiębiorstw Finansowych zapowiadały działania zmierzające do zaskarżenia ustawy antylichwiarskiej do Trybunału Konstytucyjnego.
Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan określiła w środę ustawę antylichwiarską jako antyrynkową. Według PKPP Lewiatan, jej przyjęcie łamie konstytucyjną zasadę wolności działalności gospodarczej, ogranicza rozwój rynku pieniężnego i sprzyja rozwojowi szarej strefy.
Instytucje finansowe, których mogłoby dotknąć ograniczenie oprocentowania wynikające z wejścia ustawy w życie, przygotowują się na ewentualność wejścia ustawy w życie. Provident, firma udzielająca pożyczek, nie zamierza wycofać się z Polski - powiedział PAP rzecznik prasowy Provident Polska Tomasz Trabuć. Provident Polska był wymieniany przez zwolenników ustawy antylichwiarskiej jako jedna z firm stosujących nadmierne odsetki.
"Nadal będziemy oferować pożyczki naszym klientom dostosowując ofertę do nowej rzeczywistości, jednak za wcześnie mówić o konkretnych rozwiązaniach" - powiedział Trabuć.
Expander, firma zajmująca się doradztwem finansowym, sporządziła zestawienie produktów kredytowych, których koszty przekraczałyby poziom dozwolony ustawą.
Do takich produktów należą karty kredytowe kilku banków: Citibank - 25,8 proc. (z wyjątkiem kart Platinum i Gold), Lukas Banku (29,9 proc.), karta Pekao/LOT (29 proc.), karty BZ WBK 28,96 proc. - 29,92 proc. (z wyjątkiem Visa Platinum Porsche) i Raiffeisen Bank Polska 28 proc. - 31,5 proc. (z wyjątkiem Visa Nowa 19 proc.).
Są też produkty kredytowe, których oprocentowanie lub prowizje byłyby niezgodne z ustawą. Są wśród nich kredyt roczny Provident na kwotę 4 tys. zł, dla którego roczna rzeczywista stopa oprocentowania wynosi 232 proc., pożyczka AIGO (3 tys. na 12 mies - 72,2 proc.), jedna z pożyczek BPH (5 tys. zł na 12 mies - 59 proc.), ale także pożyczka wakacyjna SKOK Stefczyka (prowizja od 2 do 6 proc.), oraz PKO BP, w którym prowizja za udzielenie kredytu gotówkowego od wynosi od 3,9 do 8,4 proc., czyli powyżej limitu.
Expander obliczył, że dla kredytu oprocentowanego maksymalną obecnie stawką 25 proc. i obarczonego prowizją 5 proc., zaciąganego na rok, roczna rzeczywista stopa oprocentowania wynosi 41,6 proc.
Cytowana w komunikacie Expandera doradca finansowy Anna Chudobińska stwierdziła, że "ustawa nie sprawi, że banki zaczną odsyłać z kwitkiem rzesze klientów. Mogą się natomiast pojawić dodatkowe wymagania przy szybkich pożyczkach gotówkowych np. konieczność przyprowadzenia poręczyciela czy podpisania weksla. W szerszym zakresie mogą się także pojawić kredyty gotówkowe w walutach obcych, które będą oczywiście oprocentowane niżej niż ustawowy limit".
Anna Lach