Prawie godzinę po rozpoczęciu handlu Dow Jones i S&P500 rosną o prawie 4 proc., a Nasdaq zyskuje 3,3 proc. Przeważa opinia, że wzrosty to zasługa czwartkowych danych o „nowych bezrobotnych”. W tygodniu zakończonym 21 marca liczba osób po raz pierwszy ubiegających się o zasiłek wzrosła z 282 tys. aż do 3,28 mln, podał Departament Pracy. Ekonomiści oczekiwali wzrostu spowodowanego epidemią, ale prognozowali ok. 1 mln. Inwestorzy oczekują, że większa zapaść gospodarki USA skłoni władze do dalszego zwiększenia działań stymulacyjnych. Przed czwartkową sesją amerykański Senat przyjął pakiet ratunkowy wartości 2 bln USD, a wcześniej w tym tygodniu Fed ogłosił nieograniczone ilościowe luzowanie polityki monetarnej.

Godzinę po rozpoczęciu handlu największy popyt widać było segmentach użyteczności publicznej (5,0 proc.), finansowym (4,6 proc.) i materiałowym (4,0 proc.). Najsłabiej na tle rynku wyglądały segmenty dóbr codziennego użytku (2,8 proc.), dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych (2,7 proc.) i usług telekomunikacyjnych (2,5 proc.).
Złoto drożeje o 1,7 proc. do 1661 USD z uncję. Sprzyja temu osłabienie dolara, którego indeks spada o 1,0 proc. Spada rentowność obligacji 10-letnich USA.