Czytasz dzięki

Warufakis: europejskie działania wobec Grecji to "terroryzm"

PAP
opublikowano: 04-07-2015, 12:31

Minister finansów Grecji Janis Warufakis w opublikowanym w sobotę wywiadzie ocenił europejskie działania wobec jego kraju jako "terroryzm". W rozmowie z gazetą przekonywał, że jeśli Ateny będą zmuszone odejść od euro, Unia straci tyle co Grecja.

Warufakis w rozmowie z hiszpańskim dziennikiem "El Mundo" za "terroryzm" uznał pozbawienie greckich banków awaryjnego finansowania.

"To, co robią (europejscy wierzyciele) z Grecją, ma swą nazwę i jest nią terroryzm. (...) Czemu zmusili nas do zamknięcia banków? By zastraszyć ludzi. A gdy chodzi o szerzenie terroru, zjawisko to nazywa się terroryzmem" - ocenił Warufakis.

Podkreślił, że brak porozumienia z wierzycielami będzie bardzo kosztowny dla obu stron. Dlatego minister finansów zapewnił, że nadal wierzy w kompromis, nawet jeśli podczas niedzielnego referendum w sprawie warunków pomocy zagranicznej Grecy zagłosują na "nie".

"Stawka jest zbyt wysoka, zarówno dla Grecji, jak i Europy. Dlatego jestem pewien - podkreślił grecki minister. - Jeżeli Grecja upadnie, straty sięgną biliona euro", czyli jak podaje "El Mundo" kwoty będącej równowartością hiszpańskiego PKB. "To zbyt duże pieniądze i nie wierzę, aby Europa na to pozwoliła" - oświadczył Warufakis.

Jednocześnie zapowiedział, że w przypadku, gdy Grecy zagłosują w niedzielę na "tak", zrezygnuje ze stanowiska szefa resortu finansów. Wcześniej w wywiadzie dla greckiego radia Warufakis podkreślał, że jeżeli w niedzielę Grecy przyjmą propozycję międzynarodowych wierzycieli, możliwa będzie dymisja rządu premiera Aleksisa Tsiprasa.

Tsipras zapowiadał wcześniej, że jego rząd uszanuje decyzję obywateli, jeśli opowiedzą się w referendum w sprawie kontynuowania, zgodnie z zaleceniami zagranicznych wierzycieli, długoterminowych oszczędności. Jednak to nie jego gabinet będzie tym, który przeprowadzi te plany oszczędnościowe - podkreślił.

Z ostatnich sondaży wynika, że zwolennicy porozumienia Grecji z międzynarodowymi wierzycielami mają niewielką przewagę; za porozumieniem chce głosować 44,8 proc. Greków, przeciwko - 43,4 proc., a 11,8 proc. jest niezdecydowanych.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Tylko jeden sondaż w ostatnich dniach dawał przewagę obozowi "nie", choć - jak zauważa agencja Reutera - na piątkowym wiecu w Atenach stawiło się co najmniej 50 tys. przeciwników porozumienia i zgromadzenie to było znacznie większe niż odbywająca się w tym samym czasie demonstracja zwolenników umowy z UE.

Niemiecki minister finansów Wolfgang Schaeuble zasugerował, że opuszczenie strefy euro przez Grecję może być tymczasowe. "Grecja jest członkiem strefy euro. Nie ma co do tego wątpliwości. Z euro czy też tymczasowo bez niego - tylko Grecy mogą odpowiedzieć na to pytanie" - powiedział.

Reuters zastrzega, że nie jest jasne, w jaki sposób miałoby wyglądać tymczasowe odejście od euro. Taki pomysł przedstawiali niektórzy ekonomiści, wyjaśniając, że Grecja mogłaby wprowadzić krajową walutę na kilka lat, do czasu ustabilizowania gospodarki.

W niedzielę Grecy mają wypowiedzieć się w referendum, czy akceptują warunki kontynuacji międzynarodowego wsparcia, czyli dalsze oszczędności i reformy. Jeśli powiedzą "tak", może to otworzyć drogę do negocjacji nad nowym programem pomocowym. Tsipras w piątek po raz kolejny wezwał rodaków, aby zagłosowali na "nie".

Lewicowy rząd przekonuje, że partnerzy Grecji z Unii blefują, ostrzegając że głosowanie na "nie" oznacza odejście Grecji od euro, co może mieć nieprzewidywalne konsekwencje dla Grecji, Europy i światowej gospodarki.

Niemiecki dziennik "Welt am Sonntag" zacytował w sobotę negocjatora greckich wierzycieli, który powiedział, że rząd w Atenach ma pieniądze "być może na tydzień, ale na pewno nie na dłużej".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane