Marek Balicki. W odróżnieniu od ministra spraw zagranicznych, którego pozycja była niezagrożona, minister zdrowia przed głosowaniami w sprawie wotum nieufności nie mógł spać całkiem spokojnie. Wszystko skończyło się jednak dla niego pomyślnie. Ba, nawet wygrał sześcioma głosami korespondencyjny pojedynek z kolegą z rządu, bowiem wniosek o usunięcie Balickiego przepadł stosunkiem 207:232, zaś Włodzimierza Cimoszewicza — 213:232.
Lech Kaczyński. Prezydent stolicy tropi tzw. układ warszawski, przygotowuje własny start w wyborach głowy państwa, a tu inwestycje kompletnie leżą. Mimo ogromnych potrzeb, Warszawa w tym roku nie wykorzysta z budżetu co najmniej 150 mln zł! Głównym powodem jest centralizacja zarządzania miastem, paraliżująca podejmowanie decyzji. Mija już pół kadencji, a statutu delegującego uprawnienia prezydenta do dzielnic jak nie było, tak nie ma i... nie będzie.