Waldy Dzikowski. Nareszcie jakiś naprawdę konstruktywny projekt ustawowej nowelizacji. Poseł Platformy Obywatelskiej, z wieloletnim stażem samorządowym, zaproponował, aby próg ważności referendum w sprawie odwołania wójta, burmistrza czy prezydenta miasta (aż się prosi, żeby ten projekt rozszerzony został na referenda odwołujące rady) nie był ustalony sztywno na 30 proc., lecz odniesiony do liczby osób uczestniczących w wyborach danego organu. Bingo!
Krzysztof Janik. Kiedy były minister spraw wewnętrznych i administracji był gotów kłaść głowę na szafot za swego zastępcę Zbigniewa Sobotkę — nie spodziewał się chyba, że wkrótce w bardzo podobnej sprawie o przeciek policyjnych informacji jemu samemu przyjdzie spotkać się z katem, pardon, prokuratorem. Ale co tam wiszący nad głową topór — Janikowi zdecydowanie poprawiła wczoraj samopoczucie okoliczność, iż „SLD nabiera lewicowej tożsamości”.