Czytasz dzięki

Wielkie rzeczy w małej czarnej

Adama Ringera i jego Green Caffé Nero nie da się nie zauważyć. Do pojedynku ze Starbucksem i resztą przystępuje z fantazją, planem i… potężnym partnerem. Lada kwartał liczba dopieszczonych przez niego kawiarni stanie się trzycyfrowa.

Fatalistycznie patrząc, Adam Ringer dostał od losu małą rolę do odegrania. Na kawiarnianym rynku, wyciągającym co roku jakieś dwa miliardy złotych z kieszeni Polaków, jego pomysł miał być najwyżej anegdotą dla znajomych. Ot, krótkim wspomnieniem po dobrym espresso znikającym w kalejdoskopie warszawskiej ulicy.

Artykuł dostępny tylko dla naszych subskrybentów

Zyskaj wiedzę, oszczędź czas

Informacja jest na wagę złota. Piszemy tylko o biznesie
PB online
Poznaj „PB”
79 zł  7,90 zł  / miesiąc

przez pierwsze 3 miesiące

Chcesz nas lepiej poznać?

Wypróbuj dostęp do pb.pl przez trzy miesiące w promocyjnej cenie!

„PB" NA 12 MIESIĘCY
30% rabatu

na zakup rocznej subskrypcji

Zapłać raz i czytaj nasze treści bez ograniczeń przez cały rok.

Zaoszczędzisz 285 zł.