Wino potwierdza globalne ocieplenie

Weronika A. Kosmala
opublikowano: 03-12-2015, 22:00

Przed szczytem klimatycznym ONZ pikietowano, że politycy nie są świadomi klimatycznych zmian — a wystarczyłoby wskazać im przykład rynku wina.

Sygnałem, na który spekulanci czekaliby z największą niecierpliwością, byłaby jakakolwiek prognoza, że ceny dotychczasowych roczników nabiorą wymarzonego tempa wzrostu na okoliczność dramatycznego pogorszenia sytuacji producentów. Snucie podobnych teorii lepiej pozostawić więc tej właśnie grupie, a samemu sprawdzić, jakie przewidywania względem kluczowych winiarskich regionów mają naukowcy.

Winobranie latem

Ocena wpływu klimatycznych zmian na warunki uprawy winorośli nie należy do zadań prostych, ale nawet bez fachowego przygotowania można wymienić kilka przykładów na to, że wraz z podwyższaniem się temperatury zaczynają być obserwowane różne nietypowe procesy. Jeszcze przecież nie tak dawno przy wszystkich relacjach z winobrania podawanych przez branżowe portale wyraźnie podkreślano, że zbiory odbyły się wcześniej, niż zaplanowano, bo letnie upały sprawiły, że owoce znacznie szybciej dojrzewały. W ostatnich 50 latach daty zbiorów przesunęły się jednak w kalendarzu o 2-3 tygodnie i to we wszystkich winiarskich regionach, podaje Andrew Jefford, krytyk „Decantera”.

Z tego samego powodu zmieniła się również zawartość alkoholu, oznaczana skrótem abv, bo według statystyk, jej poziom w wielu czerwonych winach jest o 1-2 proc. wyższy niż w latach 60. i 70., co przekłada się w wielu przypadkach też na to, że wina są słodsze. Bardziej szczegółowe przykłady są natomiast podawane właściwie dla każdej odmiany i dla każdego terenu uprawy, bo tak, jak Chablis nie doświadcza już wiosennych przymrozków, tak Anglia przestała być zbyt chłodna dla produkcji szampana.

Indeksy dołują

Spodziewanie się, że naukowe raporty w szybkim tempie rozwieją te niepokoje, mogłoby prowadzić do zawodu, głównie dlatego, że przewidywania klimatycznych zmian są łatwiejsze na większą skalę, a w ujęciu bardzo lokalnym wydają się wręcz niemożliwe.

Dla regionów europejskich przeprowadzono jednak szczegółową analizę indeksów temperaturowych, poziomów nawilżenia i — między innymi — złożonych parametrów gleby, która pozwoliła na nakreślenie kilku scenariuszy, również w zależności od intensywności dalszej emisji gazów.

W raporcie, którego głównym autorem jest Marco Moriondo, można więc przeczytać, że w czasie, kiedy upały staną się dla winorośli zupełnie niszczące, uprawy można przenieść albo na wyższą szerokość geograficzną, albo na wyżej położony teren, co dałoby się może wyobrazić na przykład w Prowansji, ale już zdecydowanie nie w Bordeaux.

Według tych prognoz, najbardziej ucierpieć miałyby m.in. uprawy w Langwedocji, gdzie do 2020 r. plony skurczyłyby się aż o 80 proc., natomiast na takich obszarach, jak południe Doliny Rodanu, Prowansja czy Burgundia, możliwe byłoby przeniesienie na wyżej położone stoki.

Takie scenariusze, chociaż mogą wydawać się pocieszające, zupełnie nie przemawiają do znawców, którzy stanowczo przypominają, że o bardzo specyficznych warunkach uprawy decyduje nie tylko pogoda, ale też ogromna ilość czynników glebowych i topograficznych, których nie da się przecież w żadnym innym miejscu odtworzyć.

Również z tego powodu niektórzy z ekspertów przejawiają w temacie więcej optymizmu, bo skoro temperatura ma być tylko jednym z elementów, może niektórym gatunkom uda się do niej jakoś przystosować — a jeśli nie, to dopiero wtedy rozważyć będzie trzeba zmianę, ale zdecydowanie nie miejsca, tylko typu winorośli.

Można sobie przecież wyobrazić, że niespotykany nigdzie indziej profil, na który składa się ogrom najdrobniejszych czynników, przy zmianie temperatury, odpowiadał będzie równie doskonale jakiejś innej odmianie — pytanie, jak będą się zmieniać te uprawy, jest jednak tak trudne, że razem z szacunkami rynkowej wartości bezpieczniej będzie pozostawić je jeszcze na jakiś czas ochoczo nastawionym spekulantom. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Weronika A. Kosmala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy