Włodarzewska przyznaje się do problemów

17-08-2015, 22:00

Deweloper potwierdza informacje „PB”. Dogaduje się z wierzycielami. I zapewnia, że uda mu się zrefinansować kredyt w BOŚ Banku, zapadający za miesiąc

Miesiąc temu ujawniliśmy, że Włodarzewska, znany stołeczny deweloper z obligacjami na Catalyst, balansuje na krawędzi bankructwa: nie płaci terminowo ani zobowiązań publicznoprawnych, ani w stosunku do kontrahentów.

PLAN NIE WYPALIŁ:
Wyświetl galerię [1/2]

PLAN NIE WYPALIŁ:

Zakątek Cybisa na warszawskim Ursynowie to kluczowa inwestycja Włodarzewskiej. Jej pierwszy etap, zakładający budowę 108 mieszkań, miał pierwotnie być oddany do końca 2014 r. Ponad pół roku później wygląda tak… Marek Wiśniewski

Jerzy Szymański, prezes i największy akcjonariusz spółki, przekonywał, że wcale nie jest źle. Nie widział też niczego zdrożnego w tym, że znajdując się w takiej, a nie innej kondycji, Włodarzewska wciąż sprzedaje mieszkania w nieukończonych lub nawet nierozpoczętych inwestycjach.

— Jestem przekonany, że raport skonsolidowany jednoznacznie wskaże, że nasze działania nie stanowią zagrożenia ani dla obecnych, ani dla przyszłych klientów firmy — zapewniał Jerzy Szymański.

Zmienna spółka

Skonsolidowany raport pojawił się ponad tydzień temu (miesiąc po wynikającym z przepisów terminie) i przyniósł naprawdę ciekawe informacje. Zarząd Włodarzewskiej przyznał w nim (w przeciwieństwie do niedawnego sprawozdania jednostkowego), że jednak istnieje ryzyko dla kontynuacjidziałalności spółki, związane głównie z koniecznością zrefinansowania kredytu w BOŚ Banku, zapadającego już 30 września 2015 r. (jego saldo to 16 mln zł). Włodarzewska prowadzi rozmowy z bankiem, by odroczyć termin spłaty do 2017 r.

— Jesteśmy przekonani, że osiągniemy porozumienie. To będzie korzystne dla nas, ale również dla banku, bo zyska nowe źródła spłat tego kredytu, z kolejnych etapów inwestycji na warszawskim Ursynowie — twierdzi Jerzy Szymański.

Rokowania są dobre, bo BOŚ Bank finansuje grupę Włodarzewska na ponad 100 mln zł. I trudno sobie wyobrazić, by zrobił tak wielkie odpisy. W raporcie skonsolidowanym zarząd Włodarzewskiej potwierdził też informacje „PB” o hipotekach przymusowych, ustanowionych na jej nieruchomościach na rzecz ZUS i fiskusa (zobowiązania wobec tego drugiego zostały już jednak spłacone, a negocjacje ugodowe z ZUS trwają).

Po raz pierwszy spółka przyznała też, że ma chroniczne, choć nieopiewające na wielkie kwoty, opóźnienia w obsłudze kredytu hipotecznego. Władze Włodarzewskiej podtrzymują jednak, że dziś sytuacja jest znacznie lepsza niż na koniec 2014 r., bo jedna ze spółek z grupy sprzedała nieruchomość za 12,5 mln zł.

— Właśnie podpisaliśmy ugodę z jednym z byłych podwykonawców, a z dwoma kolejnymi dojdziemy do porozumienia przed końcem sierpnia — mówi Jerzy Szymański.

Zmienny audytor

Prezes Włodarzewskiej twierdzi, że opis ryzyka, dotyczącego przesunięcia spłaty kredytu w BOŚ Banku, pojawił się w raporcieskonsolidowanym po sugestii ze strony audytora z Misters Audytor Adviser (MAA). I że w przypadku raportu jednostkowego, badanego przez rewidenta tej samej firmy, podobnej sugestii nie było. Tymczasem już w lipcowym tekście ujawniliśmy, że MAA do sprawozdania jednostkowego Włodarzewskiej nie miał żadnych uwag.

Doczekał się natomiast otwartej krytyki ze strony biegłego Pawła Karkowskiego, który na zlecenie podwykonawców Włodarzewskiej przygotował opinię z puentą, że „spełnia przesłankę uznania jej za niewypłacalną”. Paweł Karkowski zwrócił uwagę, że raport audytorów z MAA „nie poświęca nawet słowa potencjalnej kwestii niewypłacalności” oraz jedynie „opisuje i przytacza dane sprawozdania finansowego, ale nie przeprowadza rzetelnej analizy ryzyk”.

Barbara Misterska-Dragan, prezes MAA, a jednocześnie zastępca prezesa Krajowej Rady Biegłych Rewidentów, w odpowiedzi zapewniała, że opinia i raport MAA są zgodne z prawem, standardami rewizji finansowej, etyką zawodową i niezawisłością. Tymczasem w opinii do sprawozdania skonsolidowanego pojawia się jedno zastrzeżenie audytora i aż cztery uwagi, z których najważniejsza dotyczy… Włodarzewskiej jako jednostki dominującej. Chodzi właśnie o ryzyko kontynuacji działalności polegające m.in. na konieczności zrefinansowania kredytu, zapadającego we wrześniu 2015 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Włodarzewska przyznaje się do problemów