Wolne na alert dla związkowca

opublikowano: 05-11-2018, 22:00

Nowelizacja ustawy o związkach zawodowych nie wyjaśnia, czym jest czynność doraźna. Nadal będą spory o to, jak s tosować związane z nią przywileje

Z artykułu dowiesz się:

  • co zmienia nowelizacja ustawy o związkach zawodowych
  • jakie prawa dostają osoby zatrudnione na umowie innej niż umowa o pracę
  • czy pracodawca zawsze musi dawać wolne związkowcom

Działacze związków zawodowych mają prawo do zwolnienia od wykonywania pracy, jeśli muszą doraźnie wykonać czynność związaną z pełnioną funkcją związkową poza zakładem pracodawcy. Z uprawnienia mogą skorzystać wtedy, gdy tego zadania nie da się wypełnić w czasie wolnym. Obecnie przysługuje ono wyłącznie pracownikom, a od przyszłego roku będzie także osobom zatrudnionym na podstawie innej niż umowa o pracę.

PROBLEM CIĄGLE ŻYWY:
PROBLEM CIĄGLE ŻYWY:
Robert Stępień, starszy prawnik w biurze kancelarii Raczkowski Paruch, podkreśla, że korzystanie ze zwolnień od wykonywania pracy na czynności doraźne budzi mnóstwo kontrowersji. Nowe przepisy nie usunęły dotychczasowych niejasności.
Fot. Tomasz. Gotfryd

Zgodnie z nowelizacją ustawy o związkach zawodowych, ich członkami będą mogli być zleceniobiorcy lub tzw. samozatrudnieni. Ta zmiana nie oznacza jednak nowych zasad udzielania „wolnego” na wykonywanie wspomnianych czynności doraźnych. Nadal też mogą one sprawiać pracodawcom kłopot, bo przy uchwalaniu nowych przepisów nie usunięto niejasności, które towarzyszyły dotychczasowym regulacjom.

Potrzebny słownik

— Korzystanie z tych uprawnień budzi wiele sporów i wątpliwości. Są one bowiem nadużywane przez związki zawodowe, które wnioskują o tego rodzaju zwolnienia dla swoich działaczy, w szczególności w celu udziału w szkoleniach, obradach, posiedzeniach nadrzędnych władz związkowych i innych wcześniej zaplanowanych spotkaniach i działaniach — mówi radca prawny Robert Stępień, starszy prawnik w biurze kancelarii Raczkowski Paruch.

Źródłem problemów — jak wyjaśnia — jest to, że przepisy nie definiują, czym jest czynność doraźna.

— Niestety, również znowelizowane przepisy, które wejdą w życie 1 stycznia 2019 r., nie przewidują takiej definicji. Należy w związku z tym odwołać się do powszechnego rozumienia tych pojęć. Czynność „doraźna” to czynność nagła, nieprzewidziana i niemożliwa do zaplanowania wcześniej. Z pewnością nie mieści się w tym udział w szkoleniu czy wcześniej zaplanowanym spotkaniu. Doraźność nie może być utożsamiona z sytuacją, w której jakaś czynność jest zaplanowana i to niejednokrotnie z dużym wyprzedzeniem. W praktyce jest tak, że nierzadko związek zawodowy występuje z wnioskiem o udzielenie zwolnienia na kilka tygodni wcześniej — wyjaśnia radca.

Jego opinia ma potwierdzenie w wyroku Sądu Najwyższego z 14 grudnia 2017 r. (sygn. akt: II PK 322/16). Orzekł on, że udział w zaplanowanym wcześniej przez władze związkowe wydarzeniu (np. szkoleniu) nie stanowi czynności doraźnej. Pracodawca ma w takim przypadku prawo odmówić udzielenia płatnego zwolnienia i taka odmowa ani nie narusza praw związkowca, ani nie można jej uznać za utrudnianie działalności związkowej. — To pierwsze orzeczenie, w którym SN tak wyraźnie potwierdził tę tezę — podkreśla Robert Stępień.

Nie reguła, lecz wyjątek

Dodaje, że związki zawodowe bardzo często powołują się na argument, że pracodawca nie ma prawa weryfikować, czy dana czynność ma charakter doraźny, czy nie, z uwagi na niezależność związkową. Radca kontruje to stanowisko stwierdzeniem, że niezależność związkowa nie oznacza stania ponad prawem.

— Przeciwnie, związek ma obowiązek tego prawa przestrzegać i jeżeli wniosek o udzielenie zwolnienia dotyczy czynności, która ewidentnie nie jest doraźną, np. jest wcześniej zaplanowana, korzystanie ze zwolnienia jest obiektywnie nieuprawnione, a pracodawca ma prawo go odmówić — dodaje.

Również adwokat Michał Warchoł z kancelarii Abbot Capital przyznaje, że takie zwolnienie od pracy nie ma charakteru bezwarunkowego.

— Przysługuje ono wyłącznie na potrzeby realizacji czynności doraźnych. Brakuje prawnej definicji tego pojęcia, ale przyjmuje się, że przez „doraźność” należy rozumieć sytuacje nagłe, krótkotrwałe, nieprzewidziane oraz niecierpiące zwłoki — wylicza.

Jak dodaje, organizacje związkowe preferują wykładnię szerszą, negując jednocześnie możliwość przeprowadzenia przez pracodawcę oceny, czy w danym przypadku wystąpiły wszystkie ustawowe przesłanki.

— To pogląd zbyt daleko idący. Nie można odmówić zatrudniającemu prawa do każdorazowej weryfikacji zasadności takiego zwolnienia. Pamiętajmy, że zarówno zasada wynagradzania za pracę wykonaną, jak i wieloprzesłankowa konstrukcja tego przepisu świadczą o potrzebie wyjątkowego stosowania uprawnienia związkowego. Zawarte w ustawie nieprecyzyjne sformułowanie wręcz wymusza potrzebę indywidualnej oceny każdego przypadku. Przewidziane w niej prawo nie powinno zatem pozostawać poza jakąkolwiek kontrolą pracodawcy i być mu niejako narzucane, gdyż sprowadzałoby to jego zgodę do czynności technicznej — uważa Michał Warchoł.

Jak przypomina, do uzyskania zwolnienia wymagana jest uprzednia zgoda pracodawcy. Związkowiec, względnie organizacja związkowa, powinien złożyć w tej sprawie wniosek określający czas trwania czynności, wskazywać na ich doraźny charakter oraz brak możliwości wykonania poza godzinami pracy.

— Wprawdzie ani forma pisemna, ani uzasadnienie nie są obligatoryjne, to jednak odpowiednio umotywowany wniosek zwiększy szansę jego uwzględnienia, a sporządzony na piśmie może mieć istotny walor dowodowy — wyjaśnia adwokat.

Przestrzega przy tym, że nieuzasadniona odmowa zwolnienia związkowca rodzi ryzyko poniesienia przez zatrudniającego odpowiedzialności z tytułu dyskryminacji w zatrudnieniu, co w konsekwencji może oznaczać obowiązek wypłaty odszkodowania lub zadośćuczynienia.

— Poza tym może zostać uznana jako utrudnianie prowadzenia działalności związkowej i skutkować jego odpowiedzialnością karną z art. 35 ust. 1 pkt 2 ustawy o związkach zawodowych — podkreśla adwokat z kancelarii Abbot Capital.

Nie w każdym czasie

Nie bez znaczenia dla ewentualnych sporów jest też wymóg, aby czynność doraźna, na której spełnienie ma być udzielone zwolnienie od pracodawcy, nie mogła być wykonana poza czasem pracy. Robert Stępień zwraca uwagę, że działalność związkowa jest społeczną i zasadniczo powinna być wypełniana poza godzinami pracy. Warto zwracać na to uwagę związkom zawodowym. Jeżeli zatem określona aktywność może zostać zaplanowana poza tym czasem, to nie ma podstaw do zwolnienia. Dotyczy to także zadań nałożonych przez nadrzędne, regionalne czy krajowe struktury związkowe. Radca wątpi w to, aby w obrębie jednego związku zawodowego nie było możliwości porozumienia się z organizacjami zakładowymi i ustalenia terminu spotkania niekolidującego z obowiązkami zawodowymi.

— Co więcej, działaczom związkowym przysługują tzw. godziny związkowe, wynikające z pełnionych funkcji w zarządzie organizacji i powinny być one wykorzystywane w pierwszej kolejności. Naganną i nieakceptowalną praktyką jest traktowanie zwolnień na czynności doraźne jako sposobu na mnożenie liczby „godzin związkowych”. To prawo powinno być wykorzystywane wyjątkowo i wyłącznie w sytuacjach, w których jest to absolutnie uzasadnione — uważa prawnik z kancelarii Raczkowski Paruch.

Jego zdaniem również ustawodawca zdaje się potwierdzać, że zwolnienia tego rodzaju nie mogą być wykorzystywane w przypadku każdej czynności związkowej, a powinny być traktowane zawężająco. Co prawda również nowe przepisy nie zawierają wspomnianej definicji, ale przewidują możliwość określenia w układzie zbiorowym pracy limitów czasu zwolnień od pracy zawodowej na czas niezbędny do dokonania doraźnej czynności wynikającej z funkcji związkowej pełnionej przez osoby wykonujące pracę zarobkową.

— Niewątpliwie praktyka pokazuje, że jest to regulacja w dużej mierze teoretyczna. Niewielu pracodawców jest objętych układem zbiorowym pracy, a nawet jeżeli taki go obowiązuje, to związek zawodowy, będący jego stroną, musiałby wyrazić zgodę na wprowadzenie do niego limitu zwolnień. Niemniej istnienie takich przepisów o czymś świadczy — twierdzi radca.

Zmiany od stycznia 2019 r.

Nowelizacja ustawy o związkach zawodowych, która będzie obowiązywać od przyszłego roku, stwierdza, że:

  • pracownik ma prawo do zwolnienia od pracy zawodowej z zachowaniem prawa do wynagrodzenia na czas niezbędny do wykonania doraźnej czynności wynikającej z jego funkcji związkowej poza zakładem pracy, jeżeli czynność ta nie może być wykonana w czasie wolnym od pracy,
  • inna niż pracownik osoba wykonująca pracę zarobkową ma prawo do zwolnienia od pracy zawodowej na czas niezbędny do wykonania doraźnej czynności wynikającej z jej funkcji związkowej poza zakładem pracy, jeżeli czynność ta nie może być wykonana w czasie wolnym od pracy — osoba ta zachowuje prawo do wynagrodzenia, chyba że przepisy szczególne stanowią inaczej,
  • umowa zawarta między pracodawcą a inną niż pracownik osobą wykonującą pracę zarobkową, w której określono termin wykonania pracy, nie ulega przedłużeniu o czas zwolnienia od pracy, o którym mowa wyżej,
  • w układzie zbiorowym pracy można określić limity czasu zwolnień od pracy zawodowej na czas niezbędny do wykonania doraźnej czynności wynikającej z funkcji związkowej osób wykonujących pracę zarobkową.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane