Gazeta twierdzi, że przedstawiciele saudyjskich władz są oficjalnie optymistami, ale prywatnie nie są już tak pewni co do napraw wymagających inwestycji setek milionów dolarów.

- W szalonym pośpiechu szukamy części zamiennych – powiedział WSJ anonimowy przedstawiciel władz. – Sytuacja nie jest tak „różowa” jak można by sądzić – dodał.
W wyniku ataku dronów, do którego przyznali się rebelianci Huti, produkcja saudyjskiej ropy spadła o ok. połowę.
W poniedziałek rano ropa WTI z listopadowych kontraktów drożeje o 1,1 proc. do 58,73 USD. Cena ropy Brent z listopadowych kontraktów rośnie o 1,1 proc. do 64,99 USD.