Przełom wieków to okres wyraźnego spowolnienia naszej gospodarki, co negatywnie przekładało się na sytuację społeczną. Warmińsko-mazurskie odczuło to szczególnie boleśnie, bo wieloletnie opóźnienia rozwojowe i popegeerowska spuścizna stanowiły balast niezwykle trudny do usunięcia.
Udało się jednak otoczyć troską regionalny rynek pracy. Obecnie liczba bezrobotnych w regionie osiągnęła najniższy — od jesieni 2001 r. — poziom. Sytuacja na rynku coraz bardziej się stabilizuje — nie tylko dzięki wzrostowi gospodarczemu, ale i w wyniku działań prozatrudnieniowych.
Koncepcja zrównoważonego rozwoju regionu oraz adekwatna do niej polityka społeczna opierała się na z pozoru prostym założeniu. Warmia, Mazury i Powiśle — ze względu na unikatowe walory środowiskowe — muszą przyciągnąć dość specyficznych inwestorów. Takich, którzy w swoich planach uwzględniają ochronę przyrody i walory turystyczne regionu, możliwości coraz nowocześniejszego rolnictwa i dotychczasową bazę przemysłu rolno-przetwórczego, zaplecze małych i średnich przedsiębiorstw, także tych, które jeszcze czekają na prywatyzację. Wszystko to przy szansie na preferencje, w przypadku inwestowania w specjalnych strefach ekonomicznych.
Województwo warmińsko-mazurskie to region, który staje się coraz mocniejszą pod względem społeczno-gospodarczym i kulturowym częścią Polski i Europy. Żyją tu przedstawiciele wielu narodowości i kultur. Tu właśnie od pokoleń budują swój dom Polacy wywodzący się z różnych regionów kraju.
Stanisław Leszek Szatkowski, wojewoda warmińsko-mazurski