Poznaliśmy już strukturę wzrostu gospodarczego w Polsce w drugim kwartale 2025 r. Tak jak się spodziewaliśmy, pierwsze skrzypce grała konsumpcja gospodarstw domowych, której roczne tempo wzrostu przyspieszyło do 4,4 proc. z 2,5 proc. w pierwszym kwartale. Była to jednak gra trochę „solo”. Przy lekko ujemnym rocznym tempie wzrostu inwestycji, dodatni wkład do zmiany PKB na poziomie akumulacji uratowała zmiana zapasów. Wkład do wzrostu gospodarczego ze strony eksportu netto już od pięciu kwartałów pozostaje ujemny, choć, co pozytywne, w minionym kwartale był on najmniej ujemny. Rosnąca rola spożycia prywatnego we wzroście PKB jest ważna w kontekście ryzyk w otoczeniu zewnętrznym. Powinna wzmacniać odporność krajowej gospodarki na szoki z zagranicy, tym bardziej że perspektywy dla krajowych konsumentów są dobre.
W Polsce utrzymuje się dość dobra sytuacja na rynku pracy, na co wskazują chociażby dane BAEL (stopa bezrobocia rejestrowanego obciążona jest ostatnio skutkami zmian zasad dotyczących statusu bezrobotnego). Choć hamuje wzrost płac, spadająca inflacja wciąż pozwala na solidny wzrost siły nabywczej dochodów gospodarstw domowych. Potwierdzeniem dobrych perspektyw dla spożycia prywatnego są wrześniowe wyniki koniunktury konsumenckiej, opublikowane niedawno przez GUS. Zgodnie z nimi, bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej wzrósł w tym miesiącu do poziomu najwyższego od marca 2020 r., a wyprzedzający wskaźnik do poziomu najwyższego od stycznia 2024 r. Ankietowani mocno poprawili oceny zmian ogólnej sytuacji ekonomicznej w kraju w ciągu ostatnich i najbliższych 12 miesięcy. Lepiej niż przed miesiącem Polacy widzą obecnie możliwości dokonywania ważnych zakupów, ale ich zdaniem poprawiły się też warunki do bieżącego i przyszłego oszczędzania.
Perspektywa stabilnego wzrostu gospodarczego, obok pozytywnych bezpośrednich skutków dla portfeli, jest też ważna z punktu widzenia oceny wiarygodności kraju. To właśnie ten czynnik - nasza duża, zdywersyfikowana i odporna gospodarka - miał najprawdopodobniej istotny wpływ na utrzymanie przez agencję Fitch dotychczasowego ratingu Polski na poziomie A-. Pomimo obniżenia perspektywy oceny kredytowej ze względu na wyzwania fiskalne, szybszy wzrost PKB daje też chwilę na przygotowanie planu uzdrowienia sytuacji.
