Pierwszą w tym tygodniu sesję na parkietach w USA, indeks szerokiego rynku S&P500 zakończył sięgającą 2,7 proc. przeceną, notując największy dzienny spadek od połowy grudnia. Z kolei Nasdaw Composite pikując o 4,0 proc. zrealizował największą dzienną przecenę od września 2022 r.
S&P500 zszedł już o 8,6 proc. od swojego rekordowego maksimum z 19 lutego br., tracąc ponad 4 bln USD wartości rynkowej od tego czasu i zbliżając się do 10 proc. spadku, co oznaczałoby korektę indeksu. W obszarze korekty znalazł się już od ubiegłotygodniowego czwartku Nasdaq, przeceniony o ponad 10 proc. od swojego grudniowego maksimum.
Eksperci podkreślają, że S&P500 stracił wszystkie zyski odnotowane od wyborów z 5 listopada 2024 r. i w tym czasie spadł o prawie 3 proc. Jak wynika z szacunków banku inwestycyjnego Goldman Sachs Group, fundusze hedgingowe zmniejszyły ekspozycję na akcje w największym stopniu od ponad dwóch lat.
Mimo jednak ostatniej wyprzedaży, wyceny giełdowe pozostają znacznie powyżej średnich historycznych. S&P500 w piątek było nieco powyżej 21-krotności szacunków zysków na przyszły rok, w porównaniu do długoterminowej średniej prognozowanej P/E wynoszącej 15,8.
Dwa miesiące po objęciu urzędu przez Donalda Trumpa nastroje na rynkach światowych pogorszyły się, ponieważ inwestorzy są coraz bardziej zaniepokojeni wzrostem gospodarczym USA po wojnie taryfowej, cięciach wydatków i wstrząsie trwającymi od dziesięcioleci relacjami geopolitycznymi. Niektórzy inwestorzy widzą zmianę nastrojów jako okazję do zakupu akcji, szczególnie w Hongkongu i Chinach, gdzie panuje oczekiwanie, że rząd podejmie działania mające na celu pobudzenie gospodarki.
