Za pomoc w przetargach resort edukacji też podziękował

Mariusz Zielke
07-11-2006, 00:00

Pomoc w organizacji przetargów i ratowaniu pieniędzy zaoferowała resortowi izba informatyków. Ministerstwo uprzejmie dziękuje.

Na początku października Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji (PIIT) zaoferowała Ministerstwu Edukacji Narodowej (MEN) pomoc w przygotowaniu przetargów na komputeryzację szkół.

„(…) wiemy, że jest to ostatnia chwila, żeby uratować ten przetarg, a tym samym dotacje unijne do niego wysokości 2 x 270 mln zł, które muszą być wydane do końca roku. (…) Jeżeli postępowanie nie zostanie szybko wznowione, to grozi to nie tylko utratą tych dotacji, ale również konsekwencjami w dotacjach w następnych latach 2007-2013. Polska w najmniejszym stopniu wykorzystuje budżet unijny na informatyzację państwa spośród wszystkich krajów unijnych oraz mamy najniższe w krajach unijnych nasycenie komputerami szkół” — napisał Wacław Iszkowski, prezes PIIT, do dyrektorów MEN.

PIIT to największa polska organizacja zrzeszająca firmy informatyczne. Izba opiniuje przepisy prawne, lobbuje na rzecz IT, sporządza ekspertyzy. Wśród tych ostatnich opracowała m.in. wzór zasad do zamówień komputerowych w administracji zgodnych z przepisami prawa zamówień.

MEN nie jest jednak zainteresowany pomocą.

„W MEN pracują osoby, które są wysokiej rangi specjalistami od spraw zamówień publicznych i w związku z tym faktem nie zachodzi potrzeba korzystania z Państwa pomocy” — odpisał Andrzej Maśnica, p.o. dyrektor generalny MEN.

Co ciekawe, firmy dotąd najwięcej zarabiające na przetargach na komputeryzację szkół (polscy producenci komputerów) nic nie wiedzieli o inicjatywie PIIT. Uważają, że jest niepotrzebna i tylko może zaszkodzić.

— Przecież MEN nie może korzystać z takiej pomocy, bo przyznałby się do niekompetencji swoich pracowników. Nie bardzo rozumiem, jaka miałaby być rola PIIT — uważa przedstawiciel jednego z producentów.

PIIT interweniowała już kiedyś w przetargu informatycznym — na budowę systemu ochrony granic. Wówczas izba doprowadziła do unieważnienia pierwszego postępowania i zmiany warunków w powtórzonym przetargu. Zainteresowanie izby jednak nie pomogło — projekt wart 250 mln zł zatonął w protestach, sprawach sądowych i został unieważniony.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Zielke

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Za pomoc w przetargach resort edukacji też podziękował