Za porozumieniem stron, ale bez zasiłku

DCZ
opublikowano: 26-05-2014, 00:00

HR-owcy i pracownicy często nie zdają sobie sprawy z konsekwencji sposobu rozwiązania umowy o pracę.

Do niedawna HR, rozstając się z pracownikami, stawał przed dylematem: wypowiedzieć umowę czy zaproponować porozumienie stron? Większości firm zależy na tym drugim rozwiązaniu, bo do atutów wizerunkowych („My nie wywalamy ludzi”) dochodzą korzyści formalne. Otóż w porozumieniu nie trzeba wskazywać przyczyn rozwiązania umowy, określać okresu wypowiedzenia ani zamieszczać klauzul o możliwości odwołania do sądu pracy. Taka forma rozstania jest też korzystna dla pracownika, bo kiedy szuka kolejnej pracy, łatwiej mu mówić:

Zobacz więcej

WARTO PAMIĘTAĆ: Przy porozumieniu stron prawo do zasiłku przysługuje dopiero po 90 dniach od rozwiązania umowy — mówi Rafał Talarek z firmy doradztwa personalnego LHH DBM. [FOT. ARC]

„Odszedłem z poprzedniej firmy za porozumieniem stron”, a nie: „Zostałem zwolniony”. Ale, jak się okazuje, nie zawsze jest to rozwiązanie rzeczywiście najlepsze. Urzędnicy, którzy rejestrują bezrobotnych, analizują świadectwo pracy i inne dokumenty. I zwracają uwagę na podstawę i sposób rozwiązania umowy. Bo ma to znaczenie przy ustaleniu prawa do zasiłku dla bezrobotnych.

— Wiele osób, które się rozstały z firmą za porozumieniem stron, chcąc się zarejestrować w Urzędzie Pracy i otrzymać prawo do zasiłku, wraca z niczym. Przy porozumieniu stron prawo do zasiłku przysługuje bowiem dopiero po 90 dniach od rozwiązaniu umowy. A przy wypowiedzeniu przez pracodawcę już po siedmiu — wyjaśnia Rafał Talarek z firmy doradztwa personalnego LHH DBM specjalizującej się w outplacemencie. Rozwiązanie umowy za porozumieniem stron nie wywołuje takich skutków tylko wtedy, gdy nastąpiło z powodu upadłości, likwidacji firmy lub zmniejszenia zatrudnienia z przyczyn leżących po stronie zakładu pracy.

— Dlatego działy HR, by pogodzić interesy swoje i pracowników, zaczęły stosować następujące rozwiązanie: rozwiązują umowę za porozumieniem stron, ale „z przyczyn dotyczących zakładu pracy”. Taki dopisek pozwala zachować pracodawcy wszystkie korzyści związane z „ugodowym” rozstaniem się z pracownikiem, a zwolnionemu umożliwia szybsze otrzymanie zasiłku — mówi Rafał Talarek. Ale to nie jedyna korzyść. Kiedy zwolniony za porozumieniem stron zgłasza się do Urzędu Pracy po skierowanie na szkolenie, studia podyplomowe czy dofinansowanie rozpoczęcia działalności gospodarczej,może się spotkać z odmową.

— Bo może mieć znaczenie właśnie to, kto zainicjował rozwiązania umowy o pracę w tym trybie i z jakich przyczyn. Dlatego tak ważny jest dopisek o przyczynach leżących po stronie pracodawcy — wskazuje Ewa Badowska- Domagała, radca prawny. Natomiast Rafał Talarek zachęca pracowników do zwiększania wiedzy prawnej, zwłaszcza związanej z prawem pracy. — Zwolnienie pracownika wiąże się z dużymi emocjami dla obu stron. Nie bądźmy więc mądrzy po szkodzie — podsumowuje Rafał Talarek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DCZ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu