Zachowujemy przydział miejsc

13-06-2013, 00:00

Wybory do Parlamentu Europejskiego za niecały rok (ostatni weekend maja 2014), ale gorączka klasy politycznej narasta.

Wczoraj nadeszła ze Strasburga wiadomość oczekiwana, chociaż ciut studząca nastroje. Parlament Europejski (PE) przyklepał nowy podział mandatów w kadencji 2014-19. Wymaga on jeszcze zatwierdzenia na szczycie Rady Europejskiej 27-28 czerwca, ale szefowie państw i rządów zrobią to bez problemów. A owa dobra wieść dla nerwowo przebierających nogami kandydatów z Polski brzmi: zachowujemy 51 mandatów, jak w kadencji 2009-14.

Nie jest to jakiś szczególny sukces polityczny, ale też nie porażka. Po prostu Polska znalazła się w lepszym gronie 15 państw (wliczamy już Chorwację), które zachowują status quo, a nie wśród grupy 13 państw mandaty oddających. Przy czym tuzin z nich traci po jednym, a Niemcy aż… trzy, ponieważ w obecnej kadencji otrzymały premię ekstra. Przyczyną tych arytmetycznych zawirowań jest konieczność utrzymania po przyjęciu Chorwacji sztywnej liczby 751 europosłów, ustalonej przez traktat z Lizbony.

Podział miejsc w Parlamencie Europejskim jest specyficzny. Nie jest to prosta proporcjonalność, jak w wyborach do naszego Sejmu i Senatu w przeliczeniu na mieszkańców poszczególnych okręgow. W PE obowiązuje zasada proporcjonalności degresywnej, zgodnie z którą na europosła wybieranego w dużych państwach przypada więcej obywateli niż w małych. Dlatego potężne Niemcy będą miały „tylko” 96 mandatów (dotychczas 99), a takie maluchy jak Malta czy Luksemburg „aż” po 6. Nasze status quo może być jednak ostatnim — po przeglądzie demograficznym możemy od roku 2019 utracić mandat, bynajmniej nie z powodu przyjęcia do UE kolejnych państw i konieczności posunięcia się na parlamentarnej ławce.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JACEK ZALEWSKI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Zachowujemy przydział miejsc