Żadnych ruchów bez ubezpieczyciela

opublikowano: 23-01-2012, 00:00

Nieznajomość prawa może zaszkodzić. Podpowiadamy, jak się uchronić przed odmową wypłaty z OC przedsiębiorcy

Przedsiębiorca, który chce zawrzeć umowę ubezpieczenia OC z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej, oprócz analizy własnego ryzyka, czasowego zakresu ochrony a także wyłączeń i klauzul dodatkowych stosowanych przez ubezpieczycieli, powinien zwrócić uwagę również na wiele innych elementów. Dziś radzimy, co mogą zrobić firmy, aby uchronić się przed odmową wypłaty odszkodowania albo zadośćuczynienia z OC.

Wspólny interes

Jedną z najczęstszych przyczyn braku wypłaty w przypadku OC jest udowodnienie, że klient nie ponosi odpowiedzialności za szkodę. Taki scenariusz często leży we wspólnym interesie ubezpieczonego i ubezpieczyciela. Gorzej, jeśli ubezpieczonemu zależy na takiej wypłacie, ponieważ szkoda dotyczy kontrahenta, z którym wolałby nie psuć sobie stosunków. Tak czy inaczej ubezpieczyciel może być dobrym weryfikatorem odpowiedzialności i tym samym zapewnia klientowi ochronę przed nieuzasadnionym roszczeniem.

— Jest w tym zakresie pomocny, tym bardziej że zetknął się już z wieloma podobnymi przypadkami, ma więc doświadczenie, wiedzę prawną i inne odpowiednie kompetencje — mówi Michał Molęda, dyrektor zarządzający w HDI Asekuracji. W przypadku ustalenia w postępowaniu likwidacyjnym, że brak przesłanek do przypisania odpowiedzialności przedsiębiorstwu albo wygórowanego roszczenia, ubezpieczyciel angażuje służby prawne do obrony przed takim roszczeniem.

— A w przypadku sporu sądowego bierze w nim udział i może pokrywać na zasadach i w granicach przewidzianych w umowie koszty z nim związane — twierdzi Krzysztof Bromka, prezes Nord Partner.

Wykorzysta niewiedzę

Możliwości wybronienia się od odpowiedzialności zależą w dużej mierze od tego, na jakich zasadach odpowiada przedsiębiorca. Zasadą ogólną jest zasada winy, ale niektóre firmy mogą także odpowiadać na zasadzie ryzyka. Ten drugi przypadek dotyczy firm określonych w kodeksie cywilnym jako przedsiębiorstwa wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody.

— Kwalifikacja takiego przedsiębiorstwa często jest trudna. Oczywiste przykłady to kopalnia, huty, fabryki, firma budowlana. Istotę działalności takiego przedsiębiorstwa muszą stanowić maszyny — mówi dr Katarzyna Malinowska, radca prawny w kancelarii BMSP Boryczko Malinowska Świątkowski i Partnerzy Adwokaci i Radcowie Prawni.

Znacznie trudniej się wybronić, jeśli firma odpowiada na zasadzie ryzyka, ponieważ ciężar dowodu jest tutaj przeniesiony z poszkodowanego na przedsiębiorcę, a tym samym na ubezpieczyciela. Natomiast jeśli zachodzi odpowiedzialność na zasadzie winy (w przypadku odpowiedzialności deliktowej), to poszkodowany powinien udowodnić, że ubezpieczony jest winny.

— Poszkodowany musi wykazać brak należytej staranności, brak wykonania jakiegoś obowiązku przez przedsiębiorcę oraz jego winę. Natomiast przy odpowiedzialności na zasadzie ryzyka poszkodowany musi jedynie wykazać, że doznał szkody — podsumowuje Katarzyna Malinowska. Podobna wiedza przyda się przedsiębiorcom, aby uniknąć bezpodstawnych odmów wypłat.

— Ubezpieczyciele korzystają z braku specjalistycznej wiedzy przedsiębiorców z zakresu prawa (np. zasad odpowiedzialności, na podstawie których przedsiębiorstwo ponosi odpowiedzialność oraz zbiegu jej podstaw) oraz ubezpieczeń, najczęściej nadinterpretując stosowne wyłączenia zawarte w ogólnych warunkach ubezpieczeń — przestrzega Krzysztof Bromka.

Konieczna ścisła współpraca

Aby uchronić się przed odmową wypłaty ze strony ubezpieczyciela, warto także zwrócić uwagę na prawa i obowiązki obu stron zarówno na etapie zawierania umowy, jak i likwidacji szkody.

— Przed zawarciem umowy ubezpieczyciel zadaje pewne pytania — o rodzaj działalności i cechy specyficzne, które pomogą mu wyliczyć składkę. Ważne, żeby udzielić prawidłowych odpowiedzi, bo nieprawidłowe mogą potem skutkować zwolnieniem ubezpieczyciela z odpowiedzialności — zauważa Katarzyna Malinowska. Bardzo ważne są także obowiązki związane z przestrzeganiem zasad bezpieczeństwa i higieny oraz przepisów sanitarno-pożarowych, czyli różnego rodzaju zabezpieczenia, atesty, przeglądy.

— Ubezpieczyciele często nie zwracają na to uwagi na etapie zawierania umowy, a potem egzekwują bardzo dokładnie — mówi Katarzyna Malinowska. Dodaje, że agent może stwierdzić, że wszystko w porządku podczas zawierania umowy, ale jeśli po szkodzie likwidator zauważy np. że szyby nie mają atestów, a powinny, może pojawić się odmowa. Na etapie likwidacji szkody należy z ubezpieczycielem współpracować w kompletowaniu dokumentacji szkodowej oraz powstrzymać się od podejmowania jakichkolwiek zobowiązań wobec poszkodowanychbez uzgodnienia stanowiska z ubezpieczycielem. Szczególnie ważne są terminy dotyczące zgłoszenia szkody lub roszczeń. — Na przykład należy spodziewać się odmowy wypłaty odszkodowania, gdy zgłosimy się z wnioskiem o pokrycie roszczeń na podstawie prawomocnego już wyroku sądowego zasądzającego odszkodowanie. Takie przypadki się zdarzają — mówi Krzysztof Bromka.

Praktyka przychylna ubezpieczonym

Na etapie likwidacji szkody praktyka wykształciła zmiany dość korzystne dla ubezpieczonych, ponieważ coraz częściej zwraca się uwagę na to, że to ubezpieczyciel musi poprowadzić likwidację szkody, gromadzić dokumenty, wiedzieć, jakich dokumentów powinien wymagać. To na nim spoczywa ciężar rozważenia okoliczności i stwierdzenia, czy zachodzi odpowiedzialność i czy działa ochrona ubezpieczeniowa.

— Ogólna zasada dowodowa mówi o tym, że udowadniać powinien ten, kto rości, ale w ustawie o działalności ubezpieczeniowej jest specjalny artykuł mówiący o tym, jakie obowiązki ma zakład ubezpieczeń w postępowaniu likwidacyjnym — tłumaczy Katarzyna Malinowska. W związku z tym ubezpieczyciel musi przejąć inicjatywę, nie może czekać, aż ubezpieczony sam mu coś dostarczy. Mimo że tak wygląda prawo od 2004 r., wcześniej sądy często orzekały, że skoro ubezpieczony chce uzyskać świadczenie, to niech dowodzi, zbiera dokumenty i je przedstawia.

— Niedawno zapadło orzeczenie, że ogólne reguły dowodowe w takim przypadku nie działają i ubezpieczyciel ma szereg obowiązków, bo jest to wyspecjalizowane przedsiębiorstwo, które posiada specjalne służby likwidacyjne, kosztorysantów i rzeczoznawców — mówi Katarzyna Malinowska. Nie musi to być jednak nieprzyjemny obowiązek. Ubezpieczyciel chętnie go spełnia, a najchętniej bada przy tym, czy nie było przyczynienia poszkodowanego, co jest okolicznością zmniejszającą odpowiedzialność, a więc i wypłacane odszkodowanie.

Trudne, ale konieczne

Ubezpieczenie OC jest skomplikowanym produktem i wymaga specjalistycznej wiedzy nie tylko z zakresu ubezpieczeń, ale również prawa. Brak takiej wiedzy mogą wykorzystywać ubezpieczyciele. Dlatego warto znać swoje prawa i obowiązki. Sprawę komplikuje brak ugruntowanego orzecznictwa sądów w zakresie zasądzanych odszkodowań, a także częste zmiany ustawodawstwa zaostrzające odpowiedzialność przedsiębiorców lub zwiększające uprawnienia poszkodowanych (np. pozwy zbiorowe). Nie ulega jednak wątpliwości, że takie ubezpieczenie jest dla firm produktem niezbędnym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu