Zatrzymano trzech szefów centrum biznesowego pod Krakowem. Podejrzewani są o wyprowadzenie pieniędzy ze spółki.
Szefowie Kraków Business Park (KBP), centrum biznesowego w Zabierzowie, które docelowo ma mieć 11 biurowców, zostali zatrzymani. Chodzi o trzy osoby, w tym prezesa Adama Ś., podała TVP INFO. Prokuratura chce podobno przesłuchać kolejne osoby, ale przebywają one w USA. Podejrzanym zarzuca się wyprowadzenie nawet kilkudziesięciu milionów złotych z KBP, co miało doprowadzić do przejęcia kontroli nad spółką. KBP to prywatna firma założona w 1998 r. przez dwóch Amerykanów, Brytyjczyka i Polaka.
KBP to dziś trzy budynki objęte Krakowską Specjalną Strefą Ekonomiczną, co daje inwestorom zwolnienia podatkowe. Centra usług mają tu m.in. Shell, UBS, HCL czy Delphi. Dwa lata temu prezes KBP zapowiadał w „PB”, że kosztem 150 mln EUR powstanie tu 11 biurowców. Firma — jako pierwszy prywatny inwestor — wybudowała stację kolejową. Negocjuje ze strefą objęcie kolejnych dwóch budynków.
— Informacja o zatrzymaniu nie ma wpływu na współpracę. Mieliśmy kilka miesięcy temu podobny przypadek: zatrzymano kierownictwo firmy Diagnostyka. Spółka nadal ma w planach inwestycje — uspokaja Adam Sąsiadek, wiceprezes krakowskiej strefy.
— Nie sądzę, żeby zatrzymanie miało wpływ na decyzje zagranicznych przedsiębiorców — mówi Marcin Gmaj z kancelarii Baker & McKenzie.