Zielone obligacje schodzą na pniu

opublikowano: 30-05-2021, 20:00

Są zdrowe, modne, a więc rozchwytane zarówno przez biznes, jak i inwestorów. Stają się hitem rynku kapitałowego i konkurencją dla kredytu bankowego.

Rynek zielonych obligacji, które odróżnia od klasycznych odpowiedników jedynie lub aż ekologiczny cel inwestycji, rozwija się w Polsce zaledwie od kilku lat. Pomimo krótkiej historii rodzime spółki mają na koncie udane emisje. Na szczególną uwagę zasługują te ostatnie, np. w wydaniu Orlenu - bowiem popyt kilkukrotnie przewyższył podaż. Czy to jednorazowy sukces, czy może nowy trend na rynku kapitałowym?

⸺ Zdecydowanie trend. Boom na zielone obligacje związany jest z popularyzacją polityki ESG: środowisko, społeczna odpowiedzialność, ład korporacyjny, zarówno po stronie emitentów, jak i inwestorów ⸺ uważa Beata Frankiewicz-Boniecka, dyrektor zarządzająca w Pekao.

W drodze do neutralności klimatycznej spółki starają się zaistnieć w przestrzeni publicznej jako proekologiczne i odpowiedzialne. Zielone obligację, które służą finansowaniu inwestycji środowiskowych, mocno wspierają firmy w tych działaniach. Oczywiście, aby je wyemitować, muszą spełnić szereg ekoparametrów.

⸺ Firmy z sektora paliwowego i energetycznego, które mają wysoki wskaźnik emisji CO2 chętnie sięgają po ten instrument, gdyż w ten sposób mogą komunikować światu, że zmierzają w kierunku neutralności klimatycznej. Nie są to jednak jedyne branże, które emitują zielone obligacje. Jedną z pierwszych emisji przeprowadził Cyfrowy Polsat ⸺ przypomina ekspertka Pekao.

Zielone obligacje to konkurencyjny do kredytu bankowego (który w przeciwieństwie do obligacji jest jednak mniej medialny) sposób pozyskania finansowania.

Trend na dekady
Emil Szweda
Obligacje.pl

Zielone obligacje rozchodzą się jak świeże bułki na całym świecie i jest to trend, który zdominuje rynki w najbliższych dekadach. Z kilku przyczyn. Po pierwsze – rynek jest nadpłynny i inwestorzy szukają możliwości ulokowania środków. Inwestycje ekologiczne są wymagające kapitałowo, a to oznacza, że dokonują ich podmioty o wysokiej wiarygodności kredytowej, co przekłada się na wysokie ceny obligacji i bezpieczeństwo inwestorów. Po trzecie wreszcie – tego rodzaju działania cieszą się rosnącym zrozumieniem inwestorów i poparciem społecznym. Można mówić już o globalnej modzie na ekologię.

U nas trend dopiero raczkuje. Zielone obligacje wyemitował Polsat i Columbus Energy, emisje zrównoważonego rozwoju (dług na okres przejściowy – od emitenta CO2 do zielonej transformacji) przeprowadziły PKN i Tauron czyli firmy mające największy wkład w emisje gazów cieplarnianych w Polsce. Na razie są to działania wciąż bardziej wizerunkowe, dopiero zmierzające do ograniczenie emisji CO2 niż nagroda za dokonania. Ale to już jakiś początek.

⸺ Tego typu obligacje są średnio i długoterminowe: 5-7, ale również często 10-letnie. Inwestorzy przychylnym okiem patrzą na ten instrument ⸺ popyt wielokrotnie przewyższa podaż ⸺ co przekłada się na relatywnie atrakcyjne finansowanie. Myślę, że ten czynnik może szczególnie przekonywać do tego instrumentu kolejnych emitentów ⸺ uważa Beata Frankiewicz-Boniecka.

Dodaje, że banki są również otwarte na finansowanie kredytem inwestycji zgodnych z ideą zrównoważonego rozwoju.

Które branże kolejno wyemitują zielone obligacje?

Według ekspertki Pekao, teoretycznie w każdej branży znajdzie się obszar inwestycji, który można sfinansować pieniędzmi pozyskanymi od inwestorów w ramach emisji zielonych obligacji. Można też przypuszczać, że przodować tutaj będą spółki z branż, którym zależy na ekologii lub też mają do wykonania dużo pracy w związku z ochroną środowiska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.
Zieloną gospodarkę wspierają

Organizator

Puls Biznesu

Patroni honorowi

Ministerstwo infrastruktury Ministerstwo Klimatu i Środowiska Ministerstwo Rozwoju i Technologii

Polecane