"Oceniamy, że nadal scenariuszem bazowym dla złotego jest stabilizacja notowań. Na horyzoncie nie widać scenariusza, który mógłby wyraźnie zwiększyć apetyt na ryzyko i zepchnąć EURPLN wyraźnie poniżej 4,20. Z drugiej strony nie ma także sygnałów, które mogłyby znacznie pogorszyć nastroje w regionie i wygenerować silniejsze osłabienie krajowej waluty. W rezultacie nadal spodziewamy się handlu na EUR/PLN w pobliżu 4,20" - oceniają w porannym raporcie ekonomiści BGK.
"Kolejny dzień nieudanego mocowania się ze wsparciem na 4,20/EUR. Możemy tylko podtrzymać wcześniej formułowaną opinię, że w akcji cenowej nie widać niczego, co wskazywałoby na korektę na EUR-PLN (czyli na osłabienie złotego). Być może takie warunki się pojawią po wyczerpaniu momentum spadkowego pary EUR/PLN, ale na razie mocnemu złotemu sprzyja niemal wszystko" - oceniają ekonomiści Pekao.
RYNEK DŁUGU
Zdaniem ekspertów piątkowy kalendarz makro nie ma potencjału, by wyraźnie wpłynąć na notowania polskiego długu.
"Jednocześnie nie widać sygnałów z bazowego FI na kontynuację wczorajszego ruchu. W związku z tym spodziewamy się, że spadek dochodowości zostanie w piątek zatrzymany i notowania na 10-letnim tenorze będą przebiegać w zakresie 5,85-5,90 proc." - napisano.
W czwartek rentowności SPW spadły wzdłuż całej krzywej.
"Dotyczy to nawet krótkiego końca – oczekiwania dotyczące dalszych ruchów NBP przesunęły się nieznacznie w dół, dokładnie tak, jak te dotyczące działań EBC. W najbliższych dniach perspektywy dla krajowych aktywów wyglądają dobrze. W szczególności, obligacjom powinna sprzyjać niska podaż SPW (najbliższa aukcja sprzedaży odbędzie się za dwa tygodnie)" - napisano w raporcie Pekao.
