Został szeryfem w Mieście Szkła

Jarosław Sobkowski
02-11-2005, 00:00

Producent szyb zespolonych, który opanował 25 proc. rynku polskiego, ma jeden z największych zakładów w Europie.

Press-Glas powstał na początku 1991 r. jako polsko-szwedzka spółka joint venture w podczęstochowskiej Wręczycy. Wkrótce jednak jedynym jej właścicielem został Arkadiusz Muś — do dziś powtarza, że „najgroźniejszym wrogiem w biznesie jest wspólnik”. Po dwóch latach firma przeniosła się do nowej siedziby w Nowej Wsi, a 600-metrową halę zamieniono na trzykrotnie większą.

— Po studiach prawniczych zostałem aplikantem prokuratorskim. Nie było z tego ani pieniędzy, ani specjalnej satysfakcji. Patrząc, co się wokół mnie dzieje, widząc, że koledzy szukają dodatkowych pieniędzy w handlu, powiedziałem sobie: dość. Przecież marzyłem, żeby być szeryfem, a nie urzędnikiem. Teraz nim jestem we własnej firmie — stwierdza szef Press-Glas.

Arkadiusz Muś przypomina, że początek lat 90. był czasem, kiedy łatwo zarabiało się pieniądze.

— Do 200 milionów złotych obrotu rocznego wszystko szło ostro w górę. Teraz wciąż jest wzrost, ale już nie taki. Dziś to około 20-procentowy roczny wzrost w produkcji i 10-procentowy w obrocie — przyznaje.

Ciężka praca

W 2001 r. Press-Glas przejął Celt-Tychy, a w 2003 r. wybudował nowy zakład produkcyjny w Tczewie. W kilkanaście lat zatrudnienie w firmie wzrosło z dziewięciu osób pracujących we Wręczycy, do prawie tysiąca zatrudnionych w trzech zakładach: Nowej Wsi, Tychach i Tczewie. Łączna powierzchnia hal produkcyjnych wynosi ponad 40 tys. mkw. Powstają tam prawie 3 mln mkw. szyb rocznie.

Przedsiębiorstwo stale rozszerza ofertę. Dysponuje najnowocześniejszymi urządzeniami do produkcji szyb dla budownictwa, ale także dla meblarstwa i przemysłu AGD. Ponadto oferuje najróżniejsze wyroby ze szkła hartowanego i powlekanego. Duży nacisk został położony na zarządzanie jakością — przyznanie certyfikatu ISO 9001:2000 w 1999 r.

Zasłużony odpoczynek

W strategii firmy ważne miejsce zajmują pracownicy.

— Staram się, żeby wraz z moim rozwojem rozwijali się moi ludzie. Powinni odczuwać, także finansowo, satysfakcję z pracy. Muszą ciężko pracować, ale też mieć czas i pieniądze na odpoczynek — zaznacza szef Press-Glas.

Arkadiusz Muś przyznaje, że jego pasją jest golf. Ma nawet pod Częstochową własne pole do uprawiania tego sportu, bo — jak twierdzi — „przy grze można załatwić udane interesy”. Jak duże jest to pole?

— Normalne: 80 hektarów — mówi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Sobkowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gazele - oferta rekalamowa / Został szeryfem w Mieście Szkła