Źródło życia

opublikowano: 09-04-2021, 14:15

Są dwa słowa, których nigdy nie postawiłem obok siebie. Te słowa to „fajna” i „Škoda”. Tymczasem pojawił się „duch z zasadami” i między wspomnianymi słowami umieścił… magnez.

Elektryczne osiągi:
Elektryczne osiągi:
Testowany Enyaq 80 iV ma silnik o mocy 204 KM, maksymalny moment obrotowy (310 Nm) dostępny od samego startu pozwala rozpędzić auto od 0 do 100 km w 8,5 s. Prędkość maksymalna do 160 km/h.
ŠKODA AUTO

Mógłbym opisać moje przygody ze Škodą. Przez ponad dwie dekady pracy w „Pulsie Biznesu” trochę ich było. Właściwie to mógłbym zacząć już teraz. Nie zacznę. Powód? Najzwyczajniej w świecie niewiele tych przygód pamiętam. Motoryzacyjna demencja jest, według mnie, najlepszą recenzją aut tej marki. Są. I to jedyna emocja, jaka się z nimi wiąże.

Szkiełko do zaćmienia

Cena zasięgu:
Cena zasięgu:
Na początek do oferty trafią dwie odmiany Skody Enyaq iV. Ceny tej z baterią 62 kWh, silnikiem 179 KM i zasięgiem do 413 km startują od 182,3 tys. zł. Wersja z baterią 82 kWh, 204 KM i zasięgiem do 537 km kosztuje minimum 211,7 tys. zł.
ŠKODA AUTO

Słowo „przeciętny” najlepiej oddaje to, o czym piszę. Pamiętacie czasy szkolne? Oczywiście, że tak. W wielu społecznościach żaków był przeciętniak. Nikomu nie wadził, ale i niczym się nie wyróżniał. Nie prymus, ale i nie nieuk. Nie sportowiec, ale i nie fajtłapa. Nie odludek, ale i nie dusza towarzystwa. W zasadzie jedyne, co po sobie zostawił w naszych wspomnieniach, to fakt obecności. Gdyby był samochodem, byłby Škodą. To auto przezroczyste emocjonalnie. To też trudny obiekt do oceny. Wszystko z modelami Škody jest w porządku, trudno znaleźć konkretne wady, a niektóre modele przodują w swoich ligach pod względem przestrzeni na bagaże czy miejsca w kabinie. Ale to też samochody odarte z jakiegokolwiek charakteru. Są i to ma wystarczyć. Dostarczają to, za co się płaci – mobilność. I tylko to. Frajda z jazdy Škodą? Ja nigdy jej nie odnalazłem. Pamiętam jedną z prezentacji. Dawno temu. Kolejne wcielenie Fabii (a może Octavii?). Mniejsza o to. Jedyną rzeczą, na którą zwróciłem wówczas uwagę, była skrobaczka do szyb ukryta za klapką wlewu paliwa. Czujecie to? Nowy model, popularna marka, a ja jaram się kawałkiem przezroczystego plastiku. Jaram się, bo więcej w nim emocji niż w całej reszcie samochodu. Można za jego pomocą zaćmienie słońca obserwować i w ogóle.

Oczywiście całe to wypominanie braku charakteru to nie jest czysta złośliwość. Są (a nawet stanowią przeważającą większość) tacy, dla których emocje za kierownicą są mniej albo zupełnie nieważne. Liczy się praktyczność, cena i stosunek jakości to tejże. Cenią całą masę rzeczy i cech, których ja nie cenię, i odwrotnie. Škoda to zdecydowanie marka dla osób wybierających auto rozumem. Ja prawie zawsze wybieram sercem. Bliżej mi do GT86, Wranglera czy MX-5, RC czy Alfy Romeo niż do jakiegokolwiek SUV-a czy praktycznego kombi. W motoryzacyjnym życiu zawsze stawiałem na emocje i to trudno definiowalne „coś”. Motyle w brzuchu na myśl o przejażdżce zawsze były ważniejsze od miejsca na szpargały czy ekonomii i trwałości. Raz postąpiłem inaczej (swoją drogą mam do sprzedania Mercedesa GLA 220 z 2017 r. z symbolicznym przebiegiem, pierwszy właściciel, nie bity) i to był błąd. Na dłuższą metę między mną a autem, które kupuję, musi być uczucie. GLA nie zawładnął moim sercem. A Škoda? No cóż, tu też nigdy nie zaiskrzyło.

Elektrowstrząs

Przyprawiona charakterem:
Przyprawiona charakterem:
Enyaq to nadal praktyczna Škoda. Jest inna, bo jest pierwszym autem na prąd tej marki (znaczy zbudowanym od podstaw), ale ma to wszystko, za co kochają ją miliony. Tym razem ma też coś, za co mogą pokochać ją kolejne tysiące. Szczyptę charakteru, garść smaku i nieco stylu.
ŠKODA AUTO

O ile w przypadku Mercedesa nie przypasowało mi tylko GLA (powtarzam, okazja, AAA samochód sprzedam), o tyle w przypadku Škody cała flota. Dlatego gdy pojawiło się zaproszenie na jeżdżoną premierę Škody Enyaq iV (kto, do jasnej ciasnej, wymyśla te nazwy, trzy razy napisałem z błędem!), bardziej ucieszyłem się z tego, że jest premiera (przez pandemię dawno nie było), niż z tego, że to Škoda E… jak jej tam… iV. Całe moje lekceważące podejście do Škody (bo nie mają dla mnie nic), to całe doświadczenie i część mojego motoryzacyjnego światopoglądu zaczęły nabierać wody. Pojawiły się rysy na wewnętrznym, wręcz monolitycznym „nie dla Škody”. Dokładnie w tej sekundzie, w której usiadłem za kierownicą Enyaqa iV. Jak babcię kocham, szczęka mi opadła. Nawet przez chwilę zastanawiałem się, czy prąd mnie nie kopnął. Enyaq bowiem napędzany jest prądem. I tylko nim. Zanim o rodzącym się uczuciu, kilka słów o projekcie Enyaq. Auto dostępne jest w Polsce w wersjach 60 iV i 80 iV (znaczy z bateriami o pojemności odpowiednio 62 i 82 kWh). Mnie w udziale przypadło to drugie. Moc 204 KM i zasięg (WLTP) 537 km (wersja z mniejszą baterią przejedzie 413 km i ma 174 KM). Do oferty mają jeszcze w tym roku trafić czteronapędowe wersje 80x iV – dwa silniki i moc 265 KM oraz vRS – dwa silniki i moc 306 KM. Obydwie z akumulatorami 82 kWh i zasięgiem do 460 km. Tyle danych, wracamy do spraw sercowych.

Cztery kółka
Newsletter na temat rynku motoryzacyjnego: premiery, nowości, branżowe ciekawostki.
ZAPISZ MNIE
×
Cztery kółka
autor: Łukasz Ostruszka
Wysyłany co dwa tygodnie
Łukasz Ostruszka
Newsletter na temat rynku motoryzacyjnego: premiery, nowości, branżowe ciekawostki.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Tak. Przyznaję. Jestem pod wrażeniem stylistyki tego auta. I tak, uważam, że to obecnie najładniejsza Škoda. Ewidentnie ze mną flirtuje, a mnie się to ewidentnie podoba. Doceniam sprytne zabiegi sprawiające, że ciężkie (1,9 t) i wielkie (ponad 4,6 m długości) auto skutecznie maskuje swoją nadwagę i gabaryty. W środku? Flirt trwa. Nowocześnie, ładnie i zupełnie nieskodowo.

Centrum uwagi stanowi kokpit z 5,3-calowym ekranem „zegarów” i 13-calowym dotykowym ekranem systemu multimedialnego. System współpracuje z Android auto Apple CarPlay, do tego ma seryjną nawigację, która potrafi inteligentnie planować trasy z uwzględnieniem dostępnych po drodze punktów ładowania. Jeśli dodać do tego wyświetlacz head-up z rzeczywistością rozszerzoną i całą masę asystentów, wyposażenie możemy uznać za kompletne. W drogę.

Nowy początek

Mocna przyszłość:
Mocna przyszłość:
Polski importer zdecydował się na niewprowadzanie na nasz rynek najsłabszej wersji Enyaqa, czyli z silnikiem o mocy 148 KM, baterią 55 kWh i zasięgiem do 350 km. Auto w tej wersji nie pojawi się w naszych salonach. Pojawi się natomiast mocarna 306-konna wersja (Enyaq vRS) i nieco słabsza (265 KM) 80x iV. Obie z napędem na cztery koła, baterią 82 kWh i zasięgiem do 460 km. Cen jeszcze nie znamy.
ŠKODA AUTO

Na pytanie „ile pali” nie lubię odpowiadać. Ale część z was potrzebuje takiej informacji. Podczas kilku godzin z Enyaqiem pokonałem trasę 256 km (poza miastem, około 20 proc. po drogach szybkiego ruchu). Średnie zużycie energii wyniosło 16,8 kWh na 100 km. Koledzy, którzy test zrealizowali w mieście, raportowali zużycie energii na poziomie 20 kWh (standardowo auto wyposażone jest w ładowarkę pokładową zdolną obsłużyć ładowanie z mocą do 50 kW, ta 125 kW kosztuje ekstra).

Po moim teście w akumulatorach zostało prądu na 202 km, czyli moim tempem (wcale nie ślimaczym) pokonałbym Enyaqiem 80 iV niespełna 460 km. Pytanie, czy bym chciał? To nadal Škoda. Czyli przerost praktycznych rozwiązań nad emocjonalnymi. Duży bagażnik (585 l), ogrom miejsca w środku (zwłaszcza z tyłu), łatwość aranżacji wnętrza, pełno uchwytów i schowków (są nawet pod podłogą). Bez wątpienia mogą się złapać na to miłośnicy tej marki. Ale mogą załapać się również ci, którzy kupują auta sercem. Škoda w końcu jest jakaś. Przynajmniej na tyle, że zapamiętam ten test. I to nie z perspektywy ukrytego pod klapką kawałka plastiku czy dodatkowego schowka pod podłogą. Zapamiętam Enyaq iV. Swoją drogą co to za słowo? „…pochodzi od irlandzkiego słowa enya oznaczającego źródło życia. Irlandzki termin wywodzi się̨ z kolei z gaelickiego eithne wskazującego na esencję, ducha lub zasadę. Wielość znaczeń pozwala na różne spojrzenia na nazwę nowego SUV-a. Źródło życia symbolizuje wejście marki w erę zrównoważonej mobilności. To nowy początek…”.

Tyle na ten temat komunikat prasowy. Co na to ja? Wyjątkowo zgadzam się z tym, że to nowy początek. Słowa „Škoda” i „fajna” nigdy nie były bliżej siebie. Do praktycznych do bólu rozwiązań dołączyło to coś, co trudno opisać, a co sprawia przyjemność. Charakter. Czy to rodzące się uczucie przerodzi się w związek? Tego jeszcze nie wiem. Ale na pewno zostaniemy przyjaciółmi.

Na koniec przypominam: sprzedam auto GLA 220, czarny, nie bity, serwisowany!

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane