Zyski płyną z krwi gołębiej

opublikowano: 24-06-2015, 00:00

Czerwień gołębiej krwi to taka, która wpada w delikatnie niebieski odcień, a luminescencja to zdolność do tzw. zimnego świecenia.

Oba określenia tracą jednak swoje metafizyczne brzmienie, jeśli padają w kontekście wysokich cen, jakie osiągają na aukcjach rubiny. Ostatnia taka kilkudniowa licytacja zakończyła się w niedzielę, a sprzedaż podsumowano na ponad 47 tys. karatów nieoszlifowanych rubinów o łącznej wartości 29,3 mln USD (108,5 mln zł).

Zobacz więcej

Tano4595/Wikipedia

Firma wydobywcza specjalizująca się w oferowaniuzambijskich ametystów i szmaragdów, a ostatnio też rubinów z Mozambiku, zorganizowała już podobną sprzedaż w Singapurze w grudniu zeszłego roku. Tym razem ceny okazały się o 10 proc. niższe niż ubiegłej zimy, a średnio za karat surowca zapłacić trzeba było 617 USD (2,3 tys. zł).

Zdaniem ekspertów z Gemfields, popyt na kolorowe kamienie wysokiej jakości jest jednak stabilny, a nieznaczne spowolnienie zauważalne było tylko w segmencie rubinów niższej kategorii i o odrobinę ciemniejszej barwie. Takie wahnięcia nie muszą być zrozumiałe dla inwestorów,dla których perły są białe, szafiry niebieskie, a co do diamentów, to już zupełnie nie ma pewności — chcąc zaś na rynek kamieni szlachetnych wkroczyć z kapitałem, poza paletą kolorów przyswoić trzeba jeszcze całą gamę odcieni i listę określeń na to, w jaki sposób od kamienia odbija się światło.

Od tych najbardziej inwestycyjnych odbija się na przykład tworząc kształt gwiazdy, dobrze więc, poza krwią gołębią i luminescencją, dodać do słownika również gwiaździstość rubinu — choćby dlatego, że taki rubin wykazuje asteryzm, a już z pewnością dlatego, że rozwija język.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Weronika Kosmala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy