Aż 35 proc. unijnego eksportu do Rosji pochodzi z Niemiec, a według firmy konsultingowej EAC trzydzieści największych firm z indeksu DAX uzyskało w tym kraju w 2012 r. łącznie 22 mld EUR przychodów. Spośród nich najbardziej na Rosji polegają przedstawiciele przemysłu motoryzacyjnego (w pierwszej dziesiątce najbardziej zaangażowanych na tym rynku dużych niemieckich firm znalazły się Volkswagen, BMW oraz Daimler).
Oto lista 10 niemieckich blue-chipów, które na nałożeniu sankcji mogłyby stracić najbardziej:

Źródło: EAC Cionsulting, TheLocal.de.
Liście przewodzi producent odzieży Adidas, który w Rosji uzyskał w 2012 r. 7,4 proc. przychodów (to i tak prawie trzykrotnie mniej niż wynosi udział sprzedaży w tym kraju LPP, najbardziej zaangażowanego w Rosji przedsiębiorstwa z polskiego indeksu WIG30). Przeciętnie dla największych niemieckich spółek giełdowych rynek ten odpowiada za 1,9 proc. przychodów. Wśród wielkich przegranych ewentualnych sankcji znalazłyby się także niemieckie małe i średnie przedsiębiorstwa, które stanowią znaczną większość wśród 6,3 tys. niemieckich przedsiębiorstw zaangażowanych w Rosji.
Choć minister gospodarki Sigmar Gabriel stwierdził, że niezależnie od obaw przedsiębiorców ostrzejsze stanowisko wobec Rosji może okazać się niezbędne, to jednak przedstawiciele biznesu i lobbyści przekonują o niekorzystnych konsekwencjach takiego posunięcia. Zdaniem Volkera Treiera, eksperta niemieckiej izby przemysłowo-handlowej DIHK, eksport do Rosji zmniejszy się w tym roku o 10 proc. Dla niemieckich przedsiębiorstw będzie to oznaczało utratę przychodów rzędu 4 mld EUR. Tymczasem według szefa grupy lobbystycznej Committee on Eastern European Economic Relations Eckharda Cordesa w związku z już teraz obserwowanym zmniejszeniem handlu z Ukrainą i Rosją zagrożonych jest w Niemczech 25 tys. miejsc pracy.