Czytasz dzięki

10 przykazań aby przetrwać krach

MD, thereformedbroker.com
opublikowano: 23-09-2011, 20:12

Opracował je Josh Brown, amerykański doradca inwestycyjny.

– Zapoznaj się z nimi uważnie, bo całą moją karierę spędziłem walcząc z jednym, powolnym krachem, który rozpoczął się wiosną 2000 roku – napisał.  

1. Przyznaj, że to krach. Kiedy spadek od szczytu wynosi więcej niż 10 proc. na średniej Dow Jones (tak, Dow jest znacznie lepszym wskaźnikiem krachu niż S&P500) przestań twierdzić, że to korekta i zacznij mówić, że to krach. Lepiej po fakcie się mylić co do nomenklatury.


2. Odłóż ołówek. Jakiekolwiek wyznaczanie linii trendu czy analizowanie poszczególnych spółek musisz odłożyć na bok na pewien czas. Twoje wykresy i kalkulacje nie będą działać. Jeśli kupisz akcję i jej cena pójdzie w górę, stanie się to nie dzięki twojej trafnej analizie, ale dlatego że rynek poszedł w górę. Korelacje zawsze wariują podczas krachów, akcje stają się utowarowione jak w kontraktach na buszele pszenicy, które muszą być
zamykane bez względu na realny biznes.

3. Nie słuchaj ekspertów od wskazywania najlepszych spółek, czy analityków będących po stronie podaży. Oni dostrzegają tylko to co widać w ich własnej małej bańce mydlanej i nie mogą pojąć innych małych baniek wokół nich nie mówiąc już o całej wannie. Ktokolwiek zajmujący się specyficznymi spółkami powinien wiedzieć kiedy makrozmiany czynią nieważnymi jakiekolwiek  jego prognozy wyników czy to, co słyszał na spotkaniu analityków z zarządem spółki. Nadejdzie czas aby „znać swoje spółki”, ale to nie jest ten moment.

4. Zignoruj tych, którzy gromadzą aktywa i strategów firm brokerskich, ich praca polega na uspakajaniu rynków i inwestorów. Powiedzmy, że Morgan Stanley ma 1 bln USD w akcjach bogatych inwestorów. Powiedzmy, że czuje, iż nadchodzą poważne problemy. Naprawdę myślisz, że kiedykolwiek będą rekomendować sprzedaż? Czy Morgan Stanley naprawdę powie: sprzedaj 20 proc. twoich akcji? Nie. Bo to byłoby 200 mld USD w podaży, która spadnie na rynek za jednym razem – załamaliby go sami!  

5. Dokonuj poświęceń. Redukuj ekspozycję na rynku akcji według bety i zmienności. To moja żelazna zasada. W momencie, kiedy rozpoznasz krach, pozbywaj się małych spółek, biotechnologicznych, z rynków wschodzących itd. Musisz odseparować swoje uczucia dla poszczególnych klas aktywów, sektora czy indywidualnych spółek i uznać że im większa zmienność, tym gorszy będzie miała wpływ w krótkim terminie. Mam kłótnię małżeńską z każdą pozycją jaką zajmuję i bierzemy rozwód kiedy nadchodzi krach, jeśli to potrzebne.

5a. Pamiętaj także, aby natychmiast oczyścić bilans na rachunku maklerskim, zaakceptuj straty, nieważne. Biuro maklerskie i izba rozliczeniowa podwyższą wymagania dla akcji dokładnie w momencie „największego bólu” i zmuszą cię do sprzedaży, zwykle po najniższej cenie. 

6. Zrób dwie listy. Na pierwszej zapisz to, co wiedzą i o czym mówią wszyscy: „jeśli stanieją dostatecznie kupię je po takiej cenie”, czyli listę zakupów. Świetnie. Nie zapomnij jednak o liście „akcji, które sprzedam przy najbliższym odbiciu”. Nawet na najgorszym rynku dochodzi do krótkoterminowych odbić, wykorzystaj je aby pozbyć się akcji, od których robi ci się niedobrze podczas „czerwonych” dni, nawet jeśli przyniesie ci to stratę. Akcje, które kupiłeś któregoś dnia „na wariata” czy spółki, które cię rozczarowały lub gdzie „zmieniła się historia” – pozbądź się ich.

7. Uważniej przyglądaj się nastrojom niż technice czy fundamentom. Zwróć uwagę na mniej wymierne rzeczy podczas krachu niż to robisz normalnie. Czy ludzie krzyczą z bólu? A może wciąż szukają dna? A może już się całkiem poddali? Nie ma wzoru, aby to wyliczyć, wiele z tego to kwestia uczuć.

8. Porzuć nadzieję lub intencję wskazania dna. Nie uda ci się i jest to zbędne. Nikt nie poniesie cię na swoich ramionach, jeśli ci się to uda, a z pewnością poniosą cię na noszach jeśli ci się nie powiedzie. Miej w głowie, że czas staje się dla ciebie ważniejszy niż cena… nie gdzie się to skończy, ale kiedy.

9. Zawieś niewiarę. „Akcja Bank of America nigdy nie będzie po 5 USD!”, „Jak Bear Stearns mógłby wypaść z biznesu, przecież to stuletnia firma!”, „Nie ma możliwości, żeby ta akcja miała wskaźnik cena/zysk 5, przecież to spółka z Dow Jones’a”, „Rynek nie może spadać 5 proc. pięć dni z rzędu”. Wszystko może zdarzyć się podczas krachu. Są maszyny, które dokonują transakcji i nie mają respektu dla statusu poszczególnych spółek.

10. Przestań być wszystkowiedzący i zamknij się. Jeśli podajesz ludziom cenę akcji, czy wskazujesz linię wsparcia, tylko się ośmieszasz. Miej przekonanie oparte na twoich zasadach i analizie, ale nie zachowuj się jakbyś mówił o faktach. Wycena wartości godziwej jest świetna, ale nazwij ją szacunkiem. Tak samo ze wsparciem, określ je mianem poziomu, gdzie pojawiali się w przeszłości kupujący. Z krachem jest tak, że ekstrema są normą, nie wyjątkiem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MD, thereformedbroker.com

Polecane