24 godziny na zgłoszenie cyberzagrożenia

Iwona Jackowska
opublikowano: 15-08-2018, 22:00

Niedługo zacznie obowiązywać ustawa, która ma zwiększyć bezpieczeństwo informatyczne kraju. Firmy muszą same identyfikować ryzyko.

Dostawcy świadczący np. usługi chmurowe dla internetowych przeglądarek czy platform handlowych będą musieli analizować zagrożenia cyberatakami i podatność ich systemów informatycznych na takie ryzyka. W konsekwencji powinni dostosowywać do nich stosowane u siebie rozwiązania techniczne i organizacyjne. Takie wymaganiastawia przed nimi ustawa o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa (KSC), która zacznie obowiązywać od 27 sierpnia tego roku.

Ustawa ta jest nazywana aktem uzupełniającym rozwiązania RODO, czyli unijnego rozporządzenia w sprawie ochrony danych osobowych, stosowanego od 25 maja. Małgorzata Kurowska, radca prawny z Kancelarii Maruta Wachta zwraca uwagę, że ten akt wprowadził jednolity standard dla wszystkich podmiotów przetwarzających takie informacje, a wykonywanie obowiązków określonych w przepisach o KSC może, choć nie musi, wiązać się z wykorzystaniemdanych osobowych. Poza tym regulacje wchodzące w życie za niecałe dwa tygodnie odnoszą się do ścisłego ustawowego katalogu firm, do których należą wspomniani dostawcy.

— Jeśli któryś z nich w swoim biznesie przetwarza dane osobowe, to oczywiście musi zapewnić zgodność swojego działania nie tylko z przepisami o cyberbezpieczeństwie, ale również z RODO i regulacjami krajowymi dotyczącymi danych osobowych — wyjaśnia radca prawny.

RODO i ustawę o KSC łączy zasada, że wynikające z nich obowiązki powinny być wypełniane zgodnie z ryzykiem.

Podmioty objęte tymi regulacjami muszą samodzielnie oceniać i identyfikować zagrożenia oraz odpowiednio do nich działać. W razie potrzeby to firma będzie musiała wykazać, że przyjęła rozwiązania adekwatne i proporcjonalne do stwierdzonych okoliczności, aby zapobiec niebezpiecznym incydentom.

Zgodnie z art. 2 pkt 5 ustawy, incydentem jest każde zdarzenie, które ma lub może wpływać niekorzystnie na cyberbezpieczeństwo. Definicja jest — jak widać — pojemna, a zgodnie z zasadą działania opartego na ryzyku, podmiot, który stwierdzi jego istnienie, będzie musiał sklasyfikować zagrożenie i podjąć odpowiednie działania, łącznie z obowiązkiem zgłoszenia tego w ciągu 24 godzin jednemu z zespołów reagowania powołanych przy MON, ABW czy Naukowej Akademickiej Sieci Komputerowej. KSC ma służyć zapobieganiu, wykrywaniu i minimalizowaniu ataków naruszających bezpieczeństwo informatyczne kraju.

— Część podmiotów, których dotyczy ustawa, może być już teraz dobrze przygotowana do wymagań ustawy o KSC — m.in. sektor finansowy lub energetyczny. Dla innych, np. niektórych dostawców usług cyfrowych, sprostanie jej wymogom może okazać się nie lada wyzwaniem i będzie wymagać częściowej zmiany kultury organizacyjnej — ocenia Małgorzata Kurowska.

Ustawa o KSC nakłada obowiązki także na dostawców usług cyberbezpieczeństwa, świadczących je na rzecz operatorów usług kluczowych lub dostawców usług cyfrowych. Ich zadania zostaną określone w rozporządzeniu wykonawczym ministra cyfryzacji, który będzie również sprawować nadzór i kontrolę nad przedsiębiorcami. Za naruszenia grożą kary, najwyższa to 200 tys. zł. Sankcje mogą być nałożone też na członków kadry zarządzającej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / 24 godziny na zgłoszenie cyberzagrożenia