A.Greenspan jednak nie poprawił nastrojów na Wall Street

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2002-02-27 22:08

Jak zwykle interpretacja słów Alana Greenspana, szefa Fedu, zajęła amerykańskim graczom sporo czasu. Początkowo indeksy rosły, bo guru światowych finansów poinformował o ożywieniu największej gospodarki świata. Pod koniec dnia było już dużo gorzej, gdyż „ożywienie będzie umiarkowane”. Na rynku Nasdaq do najsłabszych papierów należał Cisco Systems.

- Pomimo zakłóceń jakie spowodowały ataki z 11 września, cykl biznesowy nabiera dynamiki, a aktywność gospodarcza rośnie. Wiele niespotykanych na tym etapie cyklu gospodarczego czynników wskazuje jednak, że ożywienie będzie umiarkowane – powiedział prezes banku centralnego USA.

Analitycy zinterpretowali te słowa jako zapowiedź utrzymania niskich stóp procentowych tak długo, jak to konieczne. Optymistycznie odebrano także informacje o wzroście zamówień na dobra trwałego użytku w styczniu o 2,6 proc. Sektor produkcyjny wychodzi z dołka.

Do wzrostu indeksów przez większą część sesji przyczyniały się papiery spółek finansowych, lotniczych, chemicznym i biotechnologicznych. Od początku nieco słabszy był sektor technologiczny z Cisco na czele. Kurs tej spółki stracił blisko 8 proc. po obniżeniu prognoz zysków i sprzedaży przez specjalistów Wachovii.

Silne były spółki biotechnologiczne. Cena akcji ImClone Systems skoczyła o 35 proc., bo są duże szanse, że lek na raka Erbitux zostanie zaaprobowany przez Administrację Żywności i Leków USA.

Kurs spółki Ariba, dostarczyciela rozwiązań technologii internetowych, zyskał 15 proc. Z dużym optymizmem o przyszłości spółki wypowiedział się jej prezes, a analitycy z J.P.Morgan podnieśli jej rekomendację.

Dużo słabszy był sektor detalistów. Sieć sklepów GAP opublikowała pokaźną stratę kwartalną. Do mocnego spadku kursu spółki przyczyniła się także informacja o planach emisji obligacji zamiennych.

Przemek Barankiewicz, [email protected]