Accor, francuski
właściciel Orbisu, cieszy się
z wyników sprzedaży
w pierwszych miesiącach
tego roku. Mimo że
zaszkodziła mu Wielkanoc.
Jedna z największych na świecie grup hotelarskich pochwaliła się skonsolidowanymi przychodami za pierwszy kwartał 2008 r. Spadły wprawdzie w porównaniu z 2007 r. o 5,1 proc. — z 1,89 mld EUR do 1,79 mld EUR, ale firma tłumaczy zniżkę wydarzeniami nadzwyczajnymi. Gdyby je wyłączyć, przychody wzrosłyby o 4,8 proc.
Najważniejsze z wydarzeń jednorazowych, które odczuł segment hotelarski grupy, to święta wielkanocne, które w tym roku wypadły w pierwszym kwartale. To tradycyjnie okres mniejszego obłożenia w hotelach. Ujemny wpływ świąt na sprzedaż grupy oszacowano na 1,4 proc. Poza tym w segmencie usług (np. vouchery) spółka negatywnie odczuła utratę kontraktu w Belgii oraz zmianę przepisów podatkowych w Argentynie. Gdyby „oczyścić” wyniki z wpływu tych wydarzeń, sprzedaż w segmencie hotelarskim wzro-słaby o 3,7 proc., do 1,3 mld EUR, a w segmencie usługowym — o 10,4 proc., do 227 mln EUR.
Jeśli chodzi o działalność hotelarską, to najdynamiczniej rozwijają się obiekty ekonomiczne Accora. Ich przychody wzrosły w pierwszym kwartale o 6,7 proc. Szczególny sukces tanie hotele odniosły w Londynie. Z kolei w segmencie usługowym największy potencjał pokazał rynek francuski. Sprzedaż Accora wzrosła tam przede wszystkim dzięki większemu popytowi na bony żywnościowe.
Accor kontroluje 45,5 proc. kapitału Orbisu i konsoliduje taką samą część jego zysku netto. Poza tym Accor inkasuje część dywidendy, na którą Orbis przeznacza 20-50 proc. zysku.