Adrian i Olimpia biorą ślub na billboardzie

Katarzyna Sadowska
opublikowano: 2010-10-07 13:11

Promocyjny mariaż może przynieść sporo korzyści, ale — jak w życiu — trzeba odpowiednio dobrać partnera.

Od niedawna oczy — w szczególności przedstawicieli płci brzydszej — cieszyć mogą billboardy z długonogą brunetką w dzianinowej sukience i fantazyjnych rajstopach. Wizualne przyjemności zafundowały rodakom dwie polskie firmy — Adrian i Olimpia. To — w skali naszego kraju — dość odważny i nowatorski ruch. Zwłaszcza że firmy nie mają powiązań właścicielskich.

fot. MW
fot. MW
None
None

— Pomysł wspólnej kampanii zrodził się podczas kilku spotkań biznesowych organizowanych w regionie łódzkim. Na podstawowe efekty, czyli intensyfikację sprzedaży i silniejsze postrzeganie marki, liczą obaj partnerzy. Za wcześnie na jednoznaczne potwierdzenie korzyści — mówi Mikis Jeropulos, dyrektor ds. ekonomiczno-finansowych odzieżowej Olimpii.

— To nasza pierwsza wspólna akcja. Od jej powodzenia w głównej mierze zależy, czy w przyszłości podobne kampanie będą realizowane. Wystartowaliśmy z billboardami, ale niewykluczone, że w dłuższym horyzoncie czasowym wykorzystamy inne nośniki — przyznaje Mikis Jeropulos.

O tym, co mariaż ma wspólnego z parą Nike – i Pod, przeczytasz w czwartkowym wydaniu Pulsu Biznesu. Kup online