Od końca 2024 r. akcje Sandisk, Western Digital, Micron i Seagate należały do najlepiej radzących sobie spółek w indeksie S&P 500. Mimo to inwestorzy nadal uznają je za atrakcyjne inwestycje. Choć dziś są wyceniane wyżej niż w poprzednich cyklach, inwestorzy uważają, że historyczne porównania tracą znaczenie w erze AI.
Giganci technologiczni napędzają trwały popyt
– Trzeba wyrzucić do kosza dotychczasowe schematy myślenia o cyklach na rynku pamięci – powiedział Joe Tigay z Equity Armor Investments. – To nowy świat, z wyższym poziomem bazowym popytu. Oznacza to bardziej stabilne wyceny i ceny akcji niż w przeszłości. Największe firmy świata będą przez długi czas konkurować o dostęp do pamięci – dodał.
Akcje Sandiska wystrzeliły po jego wydzieleniu z Western Digital i tylko na początku 2026 r. wzrosły o ponad 100 proc. Mimo tego wycena spółki (23-krotność prognozowanych zysków) jest niższa niż średnia dla indeksu Nasdaq 100. Seagate notowany jest przy mnożniku ok. 24, a Micron należy do najtańszych spółek w Nasdaq 100, z wyceną poniżej 11-krotności prognozowanych zysków.
AI zmienia strukturę popytu na chipy pamięci
Choć takie poziomy nie wydają się ekstremalne jak na sektor technologiczny, spółki pamięciowe tradycyjnie były wyceniane niżej z powodu silnych cykli koniunkturalnych. Z technicznego punktu widzenia część akcji wygląda jednak na wykupione, co sugerują wskaźniki RSI.
Historycznie popyt na chipy pamięci uzależniony był od rynku komputerów i smartfonów, co powodowało gwałtowne wahania koniunktury i okresowe nadwyżki podaży. Spółki takie jak Micron czy Western Digital notowały straty jeszcze w latach 2023–2024.
Ograniczało to wyceny, bo inwestorzy zakładali, że po okresach wzrostu przyjdą spadki zysków. Rozwój AI zmienił jednak fundamenty popytu: największe firmy świata masowo inwestują w infrastrukturę, w której pamięci i nośniki danych są kluczowym elementem.
Boom na AI podbija ceny chipów pamięci
Trend ten ma utrzymać się co najmniej do 2026 r., windując wzrost i ceny pamięci. Indeks cen chipów pamięci używanych w serwerach i centrach danych znacząco wzrósł w ostatnich miesiącach.
– To nie jest zwykły cykl. To głęboka, strukturalna zmiana, która może potrwać dwa lub trzy lata – powiedział Francisco Jeronimo, analityk firmy badawczej IDC, nazywając obecny wzrost cen „kryzysem” dla producentów sprzętu. Jego zdaniem nawet pęknięcie ewentualnej bańki AI nie doprowadzi do powrotu cen do poziomów sprzed kilku miesięcy.
Podobne opinie wyrażają analitycy. BNP Paribas podniosło rekomendację dla firmy Seagate, wskazując, że silny popyt na magazynowanie danych w centrach danych może przedłużyć obecny cykl wzrostowy i uzasadniać trwałe wyższe wyceny całego sektora.
Wysokie wyceny ograniczają potencjał wzrostu
Prognozy wyników finansowych również rosną. Konsensus dotyczący zysku spółki Sandisk na 2026 r. wzrósł w ciągu trzech miesięcy o ponad 170 proc., a oczekiwania co do przychodów o ponad 20 proc. Podobnie rosną prognozy dla Microna.
Mimo coraz lepszych perspektyw biznesowych Wall Street nie spodziewa się już dużego dalszego wzrostu kursów. Poza Seagate, główne spółki sektora handlowane są powyżej średnich cen docelowych analityków. Sandisk znajduje się aż o 32 proc. powyżej konsensusu, co oznacza jeden z najniższych potencjałów wzrostu w S&P 500.
Zbyt wielu inwestorów stawia na ten sam scenariusz
– Skala ostatnich wzrostów może skłaniać do ostrożności – powiedział Mark Bronzo z Rye Strategic Partners. Zgadzając się, że sektor zasługuje na wyższe wyceny, ostrzega jednak przed krótkoterminową euforią.
– Powszechnie uważa się, że trzeba posiadać te akcje, a taki konsensus bywa niebezpieczny. Z drugiej strony ceny pamięci pozostaną wysokie, co wesprze wyniki spółek. Fundamenty są tak silne, że trudno wskazać potencjalnych sprzedających. Każdy spadek może być szybko wykorzystywany jako okazja do zakupów – dodał.
