Przez dwa pierwsze dni na GPW wycena Tarnowa zniżyła się o jedną czwartą względem ceny emisyjnej. Wielu inwestorów z pewnością zadaje sobie pytanie, dlaczego rynkowa wartość państwowej firmy zmniejszyła się tak mocno i tak szybko. Przede wszystkim, cena z IPO (19,5 zł) była stosunkowo wysoka i nie uwzględniała dyskonta wobec giełdowych konkurentów: Polic i Puław. Poza tym, tani kredyt na akcje przyciągnął graczy liczących na szybki zarobek. Choć wolumen obrotu akcjami i PDA Tarnowa wyniósł do tej pory jedynie około 2 proc. papierów znajdujących się na GPW, to uczestnicy oferty ponieśli ogromne straty. Inwestor, który wziął w IPO maksymalny kredyt i sprzedał papiery wczoraj, stracił ponad 60 proc. zainwestowanego kapitału.
Koniec spadku kursu Tarnowa jest bliski. Wskaźnikowo wycena spółki zniżyła się do poziomu rodzimych konkurentów. Jeśli nadal kurs debiutanta będzie zachowywał się zdecydowanie gorzej, posiadacze akcji Polic i Puław zyskują okazję do arbitrażu. Wszystkie trzy firmy działają bowiem na tym samym rynku i ich wyniki finansowe są silnie skorelowane.

Pełna analiza w środowym Pulsie Biznesu. Zapraszamy do lektury!