Alior Bank po wskoczeniu do SKOK-u im. św. Jana z Kęt może w tym roku dopiąć jeszcze jedno przejęcie. Kierowana przez Wojciecha Sobieraja insytutcja poinformowała, że otrzymała zaproszenie do negocjacji w sprawie kupna Meritum Banku. Rozmowy mają zakończyć się najpóźniej do 22 października, gdy Alior będzie miał nadzwyczajne walne, które ma zdecydować o emisji 2,35 mln akcji. Dziś po cenie rynkowej pakiet jest wart około 200 mln zł. Właśnie nimi — i pieniędzmi z emisji obligacji podporządkowanych — Alior ma sfinansować transakcję. W jakiej proporcji — nie wiadmo.

— Wszystko zależy od ostatecznej ceny, a ta od tego, na ile powtarzalne są zyski Meritum, ale nie spodziewam się, że transakcjęuda się przeprowadzić bez znaczącego komponentu gotówkowego. Bardziej realna jest proporcja pół na pół — mówi Andrzej Powierża, analityk DM Banku Handlowego.
Trudniący się głównie kredytami gotówkowymi i obsługą mikrofirm Meritum Bank ma po pierwszym półroczu 3,15 mld zł sumy bilansowej (o 13 proc. więcej niż rok wcześniej), zanotował też 27,7 mln zł zysku netto. Pod obecnym szyldem działa od 2009 r. Jego korzenie sięgają jednak początków transformacji — w 1990 r. zaczął działać jako Bank Współpracy Europejskiej. Przez lata jego głównym akcjonariuszem był Aleksander Gudzowaty, który w 2007 r. sprzedał swój pakiet funduszowi private equity Innova. W 2011 r. w akcjonariacie pojawił się jeszcze Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju oraz fundusz z grupy Wolfensohn. O tym, że Meritum idzie na sprzedaż, zaczęto plotkować wiosną, gdy Komisja Nadzoru Finansowego odebrała funduszowiAbris prawo wykonywania głosów z akcji FM Banku PBP. Oczekiwano, że Innova, by uniknąć podobnego ryzyka, będzie chciała szybko spieniężyć swój pakiet — i rzeczywiście jeszcze w maju wynajęła doradcę inwestycyjnego. Jako głównego faworyta do przejęcia Meritum analitycy od początku wskazywali Aliora.
— Oba banki działają w segmencie consumer finance, a atutem Meritum jest współpraca z Tesco. Po ewentualnej fuzji łatwo można byłoby też osiągnąć synergię, np. zamykając część placówek mniejszego banku. Pozostaje pytanie, czy Alior, któremu od wejścia na giełdę udawało się realizować niemal wyłącznie zapowiedzi zwiększenia wolumenów, nie dostrzegł bariery dla wzrostu organicznego i dlatego decyduje się na przejęcie. Jeśli zapłaci dużo, może to być negatywny sygnał dla inwestorów — ocenia Andrzej Powierża.