Alkoholizm to nowy front walki francuskiego rządu

  • DI
opublikowano: 04-04-2019, 22:00

Po ogłoszeniu raportu, z którego wynika, że nadmierne spożycie napojów wyskokowych jest we Francji drugą, po tytoniu, przyczyną śmierci, władze Francji rozpoczęły walkę z tym zjawiskiem.

Zobacz więcej

Fot. Bloomberg

Według raportu agencji Zdrowie Publiczne Francji na skutek nadmiernego spożywania alkoholu co roku umiera we Francji 41 tys. osób. 90 proc. tych zgonów spowodowanych jest piciem większej ilości alkoholu niż 53 g dziennie — dawki uznanej przez WHO za „próg wysokiego ryzyka".

Za uzależnionych od alkoholu uważa się osoby pijące 60 g dziennie. Międzyministerialny komitet pod przewodnictwem premiera Edouarda Philippe'a opracował plan zapobiegania nikotynizmowi i alkoholizmowi. Kampania jest skierowana do sprzedawców i konsumentów. Będą prowadzone szkolenia dla restauratorów oraz sprzedawców alkoholu i wyrobów tytoniowych. Akcja będzie promować hasło: „Dla waszego zdrowia alkohol to co najwyżej dwa kieliszki dziennie i nie każdego dnia”.

Według danych agencji 23,6 proc. Francuzów przekracza tę dawkę. Agencja podkreśla, że od zakończenia II wojny światowej spożycie alkoholu we Francji malało, jednak pięć lat temu spadek się zatrzymał. 80 proc. sprzedawanego alkoholu spożywane jest przez 20 proc. Francuzów, a 58 proc. przez 10 proc. Za wzrost spożycia alkoholu pomagające uzależnionym stowarzyszenie Addict Aide obwinia lobby alkoholowe, któremu udało się całkowicie pogrzebać tzw. ustawy Evina, zakazujące reklamy napojów alkoholowych. Stowarzyszenie wzywa do natychmiastowego wprowadzenia minimalnej ceny progowej na alkohole, stworzenia funduszu w wysokości 100 mln EUR na zapobieganie alkoholizmowi, opodatkowania alkopopów (owocowych napojów alkoholowych) i wprowadzenia akcji „trzeźwy styczeń”.

Francja walczy z alkoholizmem od bardzo dawna. W 1873 r. uchwalono pierwsze ustawy karzące „pijaństwo w miejscach publicznych”, a od 1895 r. dekretem wprowadzono do szkół naukę o niebezpieczeństwach alkoholu „z punktu widzenia moralności, gospodarki społecznej i politycznej”. Walczono z alkoholem, ale wina, piwa i cydru do alkoholi nie zaliczano, podobnie jak do dziś wielu Francuzów. W 1866 r. Louis Pasteur, francuski chemik i prekursor mikrobiologii, pisał, że „wino można pełnym prawem uważać za najzdrowszy, za najbardziej higieniczny z napojów”.

Gdy przed II wojną światową zorientowano się, że wino jednak również upija, ówczesne hasło nawołujące do wstrzemięźliwości brzmiało: „Pij litr wina dziennie”; w domyśle — nie więcej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy