Amerykanie karzą za polskie łapówki

opublikowano: 10-04-2013, 00:00

Philips zapłaci 4,5 mln USD za łapówkarstwo w polskim oddziale. Amerykańskiej SEC, bo nasze sądy jeszcze pracują.

Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC), odpowiednik naszej KNF, nie ma takiej cierpliwości, jak polskie sądy. U nas proces byłych pracowników medycznego ramienia koncernu Philips, oskarżanych o wręczanie łapówek i ustawianie publicznych przetargów, jest jeszcze daleki od zakończenia. Tymczasem SEC skłoniła już Holendrów z Philipsa do pokajania się za korupcyjneprzewinienia nad Wisłą i zapłacenia 4,5 mln USD (czyli ok. 14,3 mln zł) kary. Wszystko dlatego, że Amerykanie są zdeterminowani, by karać finansowo wszystkie ujawnione przypadki korupcji w firmach notowanych w USA — a akcjami Philipsa handluje się na parkiecie w Nowym Jorku. O co chodzi w polskiej sprawie? O proceder, który miał trwać w latach 1999-2006 w szpitalach na południu kraju. Pracownicy Philipsa (w tym ówczesny szef krajowego działu medycznego koncernu) mieli wtedy dawać „pod stołem” od dziesięciu do kilkuset tysięcy złotych ich dyrektorom za ustawianie przetargów na sprzęt medyczny.

Według ustaleń śledczych, na łapówki wydano ok. 3 mln zł. Sprawa wyszła na jaw w grudniu 2008 r., gdy ABW jednego dnia zatrzymała dyrektorów dziewięciu szpitali. Śledztwo w tej sprawie trwało trzy lata. Na ławie oskarżonych katowickiego sądu w czerwcu 2011 r. zasiadły 23 osoby, wśród nich były wicemarszałek województwa śląskiego. Proces jeszcze trwa. Firmy z zachodu Europy płacące kary w USA za korupcję na mniejszych rynkach to nic nowego. W 2008 r. niemiecki Siemens zapłacił aż 800 mln USD nałożonej przez SEC kary w związku z łapówkarskimi aferami w Argentynie, Bangladeszu i Wenezueli. W Polsce korupcyjneskandale przykuwające uwagę Amerykanów zdarzają się zazwyczaj w służbie zdrowia — ostatnio, w grudniu ubiegłego roku, za łapówkarski proceder w Rosji, Brazylii, Chinach i Polsce SEC nałożył prawie 30 mln USD kary na koncern farmaceutyczny Eli Lilly.

Jego spółka zależna miała w Polsce suto dotować fundację, zarządzaną przez jednego z państwowych urzędników, w zamian za wpisanie produktów koncernu na listę leków refundowanych. W 2011 r. za przekupywanie lekarzy i pracowników szpitali w Polsce, Grecji i Rumunii 70 mln USD kary nałożono natomiast na koncern Johnson & Johnson.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy