AMI łączy teorię z praktyką

opublikowano: 27-10-2019, 22:00

Nowy program szkoleniowo- -doradczy pomógł liderom firm zdiagnozować ich potrzeby i wdrożyć ciekawe koncepcje

Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) zamknęła pierwszą, pilotażową edycję Akademii Menedżera Innowacji (AMI). Na czym polegało przedsięwzięcie? Przedstawiciele kilkunastu firm uczestniczyli w wykładach i warsztatach, podczas których dowiadywali się, jak budować kulturę innowacyjności, tworzyć modele biznesowe i wykorzystywać twórczy potencjał pracowników. Każde przedsiębiorstwo mogło liczyć także na indywidualne doradztwo świadczone przez praktyków z dziedziny nowoczesnego zarządzania przedsiębiorstwem.

Małgorzata Oleszczuk, prezes PARP, podkreśla, że efektem AMI są
konkretne projekty wdrożeniowe, które rozwiązują problemy firm
Zobacz więcej

NA KŁOPOTY AMI:

Małgorzata Oleszczuk, prezes PARP, podkreśla, że efektem AMI są konkretne projekty wdrożeniowe, które rozwiązują problemy firm Fot. Marek Wiśniewski

Będzie kolejna edycja

Zainteresowanie AMI jest spore wśród przedstawicieli biznesu otwartych na innowacje. Rządowa agencja zapowiada kolejną edycję programu. Pierwszy zjazd z wykładami i warsztatami odbędzie się w pierwszym kwartale 2020 r. Weźmie w nim udział maksymalnie 150 osób — od dwóch do pięciu pracowników z każdej firmy. Przedstawiciele PARP będą się zastanawiać wraz z mentorami pierwszej edycji programu, co warto w nim zmienić.

— Z ankiet przeprowadzonych przez rządową agencję wynika, że AMI spełniło oczekiwania ponad 85 proc. osób uczestniczących w projekcie. Natomiast na pytanie, czy wykłady i warsztaty są dostosowanedo potrzeb ich firm, pozytywnej odpowiedzi udzieliło 75 proc. respondentów. Czy to jest dobry wynik? Myślę, że tak. Jednak musimy się zastanowić, co jeszcze warto udoskonalić w tym przedsięwzięciu, aby kolejna grupa menedżerów była jeszcze bardziej usatysfakcjonowana — mówi Małgorzata Oleszczuk, prezes PARP.

Zwraca uwagę, że do pierwszej edycji programu przystąpiły firmy będące na różnym etapie rozwoju. Co je łączy? Chęć wprowadzania innowacji. Nie wiedzą tylko, jak to robić.

— Przedsiębiorcy często zapominają o tym, że warto inwestować w pracowników, aby otworzyć ich umysły na niesztampowe pomysły. Pod hasłem innowacji nierzadko rozumieją tylko konieczność zakupu nowoczesnej infrastruktury i prowadzenia badań — zauważa Małgorzata Oleszczuk.

Ważne kompetencje miękkie

Zwraca uwagę, że w przedsiębiorstwach coraz częściej będą liczyły się tzw. kompetencje miękkie, w tym m.in. umiejętność pracy w zespole i chęć ciągłego zdobywania wiedzy. Wtóruje jej Małgorzata Jarosińska-Jedynak, wiceminister inwestycji i rozwoju.

— Coraz mniej liczą się kompetencje twarde. Natomiast w cenie będzie to, czy pracownik jest podatny na zmiany w organizacji i czy umie kreować nowe pomysły i rozwiązania — przyznaje Małgorzata Jarosińska-Jedynak.

Podkreśla, że wiele osób kojarzy innowacje z technologiami kosmicznymi.

— Tymczasem są to małe, niesztampowe przedsięwzięcia. AMI to nie tylko wsparcie finansowe dla firm, ale również świetnie wykształcona kadra, która wie, jak budować kulturę innowacyjności — zaznacza Małgorzata Jarosińska-Jedynak.

Projekt jest finansowany z pieniędzy unijnych. Granty pochodzą z dwóch programów operacyjnych: Wiedza Edukacja Rozwój i Inteligentny Rozwój. MŚP mogą liczyć na wsparcie w wysokości 80 proc. kosztów kwalifikowanych przedsięwzięcia. W przypadku dużych spółek będzie to 50 proc.

Różnorodność branż

Uczestnicy pierwszej edycji programu reprezentowali wiele sektorów: budowlany, transportowy, produkcyjny, badawczo- -rozwojowy, energetyczny i paliwowy.

— AMI to połączenie teorii z praktyką. Przedsiębiorcy doceniają nie tylko udział w wykładach, podczas których zdobywają wiedzę, ale również indywidualną pracę z mentorem. Jej efektem są konkretne przedsięwzięcia wdrożeniowe, które rozwiązują problemy firm — podkreśla Małgorzata Oleszczuk.

W projekcie uczestniczyli przedstawiciele m.in. podkarpackiej firmy Bryk, która zajmuje się m.in. produkcją narzędzi dla branż meblarskiej, lotniczej i motoryzacyjnej. Chce startować również w kolejnej edycji programu.

— AMI jest ciekawą inicjatywą. Co nam dał udział w programie? Uświadomiliśmy sobie, z jakimi problemami boryka się nasza firma i jak je rozwiązać. Zmagaliśmy się z kilkoma trudnościami. Wśród nich były m.in. problemy komunikacyjne na linii pracownik — szef, a także związane z delegowaniem zadań i prowadzeniem projektów w grupie — opowiada Witold Bryk, właściciel firmy Bryk.

Teraz nie ma wątpliwości, że udało się pokonać wspomniane trudności.

— Kiedy byliśmy na półmetku AMI, wyznaczyłem kierownika projektów. Jego zadaniem jest tworzenie zespołów do prowadzenia konkretnych przedsięwzięć. W ich skład wchodzą zarówno osoby z działu produkcji, jak również sprzedaży i administracji. Wspomniany skład gwarantuje sprawną realizację przedsięwzięć — podkreśla Witold Bryk.

150 Maksymalnie tyle osób weźmie udział w kolejnej edycji programu Akademia Menedżera Innowacji.

Uczestnicy pierwszej edycji programu:

  • Avista Consulting and Management Sp. z o.o.
  • Boneffice System Sp. z o.o.
  • Centrum Innowacji STB Sp. z o.o.
  • Clever Logistic Sp. z o.o.
  • Etmus Sp z o.o.
  • General Electric Company Polska Sp. z o.o.
  • Grupa Medium Sp. z o.o.
  • Innowia Sp. z o.o.
  • Instytut Tele i Radiotechniczny Invicta Sp. z o.o.
  • Jakmet Sp. jawna Majster-Pol Sp. z o.o.
  • P.P.U.H. Bryk Witold Bryk Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo S.A.
  • Top-Info Sp. z o.o.
  • Wrochna Rafał „Benefit”
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Zawiślińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy