Analitycy podzielilisię w ocenie Bogdanki

opublikowano: 13-12-2017, 22:00

Neutralnie, akumuluj i kupuj — to najnowsze rekomendacje dla akcji górniczej spółki.

Po spadku o 15 proc. w trzy miesiące kurs Bogdanki odbił, ale rekomendacje analityków nie dają jednoznacznej podpowiedzi, czy potencjał wart jest zachodu. Najbardziej sceptyczny jest Krzysztof Kozieł z Haitong Banku, który ze względu na prawdopodobnie niższe, niż oczekiwano, zwyżki realizowanych cen na sprzedaży węgla w kolejnych latach wydał rekomendację „neutralnie”. Specjalista zakłada, że w przyszłym roku średnia cena sprzedaży wzrośnie o około 5 proc. wobec około 10 proc. w Polskiej Grupie Górniczej.

Rozbieżność będzie konsekwencją długoterminowych kontraktów zawieranych głównie ze spółką matką, przez co Bogdanka ma ograniczone możliwości podnoszenia cen. Krzysztof Kozieł spodziewa się też około 5-procentowego wzrostu wynagrodzeń. Marcin Stebakow z Vestor Domu Maklerskiego wydał zalecenie „akumuluj” (poprzednio brzmiało „kupuj”, ale obniżył cenę docelową z 95 do 75 zł w ślad za zmniejszeniem prognoz wolumenów sprzedaży i prognoz cen.

— Utrzymujemy podejście, że zwyżki cen ARA oraz deficyt węgla na polskim rynku przełożą się z opóźnieniem na zwyżki krajowych indeksów, co też powinno mieć odzwierciedlenie w cenach realizowanych przez Bogdankę. Jednakże duży udział kontraktów długoterminowychw strukturze sprzedaży wraz z niskim poziomem zapasów w spółce istotnie ograniczy możliwość sprzedaży węgla po wyższych cenach — uważa Marcin Stebakow, który oczekuje wzrostu kosztów wydobycia (na co składają się m.in. koszty wynagrodzeń) o 7-8 proc., choć i tak zakłada, że spółka pozostanie liderem pod względem wydajności.

Największym optymistą jest Maciej Bobrowski z DM BDM, który choć obniżył cenę docelową z 99,2 do 81,05 zł, to nie zmienił rekomendacji „kupuj”. Analityk przyznaje, że wyniki firmy za trzeci kwartał były niższe od oczekiwań i słabsze r/r, a zarząd w najbliższym czasie będzie musiał się zmierzyć z postulatami strony społecznej i wypracować ramy wzrostu wynagrodzeń. Niemniej, w 2018 r. wyniki powinny się poprawić za sprawą zwiększenia produkcji węgla do około 9,25 mln ton (o 200 tys. ton w porównaniu z 2017 r.; analityk Vestora zakłada, że produkcja wyniesie 9 mln ton). Przełoży się to na 676 mln zł EBITDA w przyszłym roku.

— W perspektywie kilku lat powinno dojść do trwałego wzrostu udziału rynkowego Bogdanki w krajowym rynku dostaw miałów węglowych na potrzeby energetyczne. Dlatego oceniamy, że w średnim i długim terminie Bogdanka prawdopodobnie zwiększy wydobycie ponad cele z obecnej strategii. W modelu na obecnym etapie nie uwzględniamy wciąż możliwości produkcji powyżej 9,5 mln ton rocznie — dodaje Maciej Bobrowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Analitycy podzielilisię w ocenie Bogdanki