Wiele sklepów Apple stało się celem złodziei, którzy wykorzystali antyrasistowskie protesty podczas weekendu do rabowania.
- Mając na względzie zdrowie i bezpieczeństwo naszych ludzi, zdecydowaliśmy zamknąć pewną ilość naszych sklepów w USA w niedzielę – ogłosiła spółka.
Wiele sklepów Apple Store informuje w Internecie o tymczasowym zamknięciu. Wiadomo już, że te w Minneapolis, San Francisco, Portland i Scottsdale stały się celem ataku. Apple Store na Union Square w San Francisco zapowiedział, że otworzy się we wtorek.
Apple pod koniec maja zaczęło otwierać swoje sklepy po zamknięciu z powodu pandemii koronawirusa. Do weekendu wznowiono pracę 140 z 271 sklepów spółki.
Jak donosi PAP, w niemal 40 miastach w USA w nocy z niedzieli na poniedziałek lokalne władze wprowadziły godzinę policyjną. To skutek rozlania się po kraju protestów po zabiciu na początku ubiegłego tygodnia w Minneapolis przez białego policjanta 46-letniego czarnoskórego George'a Floyda.