Czytasz dzięki

Arctic Paper złamał kowenanty

opublikowano: 29-05-2019, 22:00

Producent papieru nie dotrzymał w minionym kwartale warunków umów kredytowych. Liczy na to, że już się to nie powtórzy.

Arctic Paper, jeden z największych europejskich wytwórców papieru książkowego i graficznego, ma kłopot z papierami dłużnymi. — Nie udało się nam utrzymać wszystkich wskaźników, jakie są zapisane w umowach, dotyczących kredytów i obligacji na odpowiednich poziomach — przyznaje prezes spółki Michał Jarczyński.

Stosunek długu netto do wyniku EBITDA Arctic Paper na koniec I kwartału tego roku wzrósł do 4,13 (na koniec 2018 było to około 3), podczas gdy kowenanty spółki mówiły o konieczności utrzymania poziomu najwyżej 4.

— Wystąpiliśmy już do banków o zgodę na odstąpienie od warunków umowy na I kwartał tego roku i dostaliśmy pozytywną odpowiedź — dodaje menedżer.

Arctic Paper ma obecnie umowy kredytowe z trzema bankami: Santanderem, BNP Paribas oraz w EBOR-em. Złamane zostały też kowenanty dotyczące papierów dłużnych.

— Dlatego będziemy zwoływać zebranie obligatariuszy, aby wyjaśnić im przyczyny zaistniałej sytuacji i wystąpić o podobną zgodę, o jaką poprosiliśmy banki — deklaruje prezes.

— Już po wynikach IV kwartale 2018 r. można się było spodziewać, że spółka złamie kowenanty, które oparte są o wskaźnik dług netto do EBITDA w segmencie papieru. A wynik w tym obszarze był przecież obciążony jednorazowymi kosztami restrukturyzacyjnymi. Dlatego obecne przekroczenie poziomów zapisanych w umowach nie było raczej niespodzianką dla obligatariuszy — mówi Krystian Brymora, analityk z DM BDM.

W 2017 r. Arctic Paper wypuścił kierowane do inwestorów instytucjonalnych obligacje na łącznie 100 mln zł. Chociaż termin zapadalności to dopiero 2021 r., to część z tych papierów — o wartości około 18 mln zł — została już wykupiona. Michał Jarczyński przypuszcza, że pozostałe znajdują się w portfelach kilkunastu funduszy. Nie spodziewa się, aby spółka nie dostała zgody. Jej brak mógłby oznaczać konieczność przedterminowego wykupienia części papierów dłużnych.

OŚ, czyli Obserwator Środkowoeuropejski
Newsletter autorski Bartłomieja Mayera
ZAPISZ MNIE
×
OŚ, czyli Obserwator Środkowoeuropejski
autor: Bartłomiej Mayer
Wysyłany raz w tygodniu
Bartłomiej Mayer
Autorski przegląd informacji gospodarczych z krajów Europy Środkowej: Ukrainy, Białorusi, Czech, Słowacji i Węgier.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— Powody złamania kowenantów nie są fundamentalne — tłumaczy swój optymizm prezes.

Na obecną sytuację finansową spółki i przekroczenie poziomów zapisanych w umowach zasadniczy wpływ miał fatalny IV kwartał zeszłego roku oraz słaby I kwartał 2019. Czy sytuacja może się powtórzyć za trzy miesiące?

— Jest duża szansa, że tym razem unikniemy problemu ze złamaniem kowenantów, bo w tym kwartale mamy lepszą koniunkturę niż w poprzednim. Jest jednak za wcześnie, aby przesądzać. Przed nami jest jeszcze cały czerwiec — mówi Michał Jarczyński.

W razie gdyby jednak stosunek długu netto do zysku EBIT- DA ponownie przekroczył poziom 4, Arctic Paper jeszcze raz wystąpi do swych wierzycieli z prośbą o odstąpienie od warunków umów. W jego ocenie spółka nie miała problemu, by dojść do porozumienia z bankami, podobnie więc będzie zapewne i z obligatariuszami.

— W II kwartale jest szansa na spadek tego wskaźnika dług netto do EBITDA poniżej 4. Arctic Paper dostanie ponad 20 mln zł dywidendy ze spółki Rottneros i ma sfinalizować transakcję sprzedaży majątku po Mochenwangen — przewiduje analityk DM BDM.

Kłopoty z kowenantami nie wpłynęły na giełdowy kurs spółki, który rósł w środę nawet o około 4 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Polecane