Asbis: monitorujemy sytuację na Wschodzie, nie ma zagrożenia dla marży

opublikowano: 24-02-2022, 11:51

Asbis, dla którego Rosja i Ukraina to najważniejsze rynki pod względem przychodów, twierdzi, że ma tam ubezpieczone należności i zapasy oraz zabezpieczone ryzyko walutowe. Nie widzi przesłanek do spadku marży.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jak Asbis postrzega wpływ konfliktu między Rosją a Ukrainą na spółkę
  • jaki jest poziom ubezpieczenia należności na tych rynkach
  • jak spółka zarządza ryzykiem walutowym

Asbis zakończył ubiegły rok rekordowymi wynikami — przychody wzrosły o 30 proc., przekraczając 3 mld USD, a zysk netto o 111 proc., sięgając 77,1 mld USD.

Po rekordowych wynikach na czwartkowej sesji kurs dystrybutora notuje ponad 27-procentową przecenę. Choć mocna przecena jest udziałem większości spółek na GPW, co jest wynikiem ataku Rosji na Ukrainę, to Asbis jest wśród liderów spadku.

Rosja i Ukraina to dwa największe rynki Asbisu. Pierwszy odpowiadał za 576 mln USD ubiegłorocznych przychodów, a drugi za 475 mln USD.

— Będziemy na tych rynkach ściśle monitorować dynamikę wzrostu. Popyt tam jest, ale zobaczymy, jak sytuacja się rozwinie — powiedział na czwartkowej konferencji Constantinos Tziamalis, wiceprezes Asbisu.

Spółka odrobiła lekcję po doświadczeniach związanych z aneksją Krymu i wojną w Donbasie w 2014 r.

— Mamy umiejętność radzenia sobie z sytuacjami kryzysowymi — powiedział Constantinos Tziamalis.

Jego zdaniem sankcje na rosyjskie banki i firmy nie będą miały wpływu na działalność spółki, gdyż nie współpracuje ona z podmiotami, które są lub mogą znaleźć się na takiej liście.

Należności Asbisu od klientów w Rosji i Ukrainie ubezpieczone są w międzynarodowej firmie Atradius.

— Polisy pokrywają do 85 proc naszych należności i obejmują przypadek wojny. Kwota należności na tych rynkach to 50 mln USD — mówi wiceprezes.

Asbis ma także ubezpieczone zapasy w tych krajach.

— Nasze magazyny w Ukrainie są bezpieczne i w pełni zabezpieczone. Zapasy są objęte ubezpieczeniami także na wypadek wojny. Ryzyko, że stracą na wartości, nie jest duże, bo w ukraińskich magazynach 99 proc. to produkty Apple’a — informuje Constantinos Tziamalis.

Skomentował też ekspozycję na ryzyko walutowe.

— Od 2013 r. prowadzimy bardzo rygorystyczną politykę zarządzania ryzykiem na poziomie grupy. W Ukrainie kupujemy od Apple Ukraine płacąc w hrywnach i sprzedajemy w hrywnach. Ryzyko walutowe jest więc zerowe — nie notujemy zysków ani strat — twierdzi wiceprezes.

W Rosji Asbis kupuje w dolarach, a sprzedaje w rublach.

— W Rosji małe i średnie przedsiębiorstwa prowadzą transakcje denominowane w dolarach. Na fakturze jest równowartość w dolarach. Jeśli rubel się osłabi, to klient musi różnicę wyrównać. Taką politykę prowadzimy od lat — informuje Constantinos Tziamalis.

Zwykle w marcu Asbis publikuje prognozę finansową na cały rok.

— Tak też planujemy postąpić w tym roku. Oczywiście będziemy obserwować rozwój sytuacji — mówi wiceprezes.

W ubiegłym roku Asbis zwiększył poziom marży brutto do 7,10 z 5,84 proc. W ocenie wiceprezesa perspektywy dla marży na bieżący rok są bardzo dobre.

— Nie widzimy przesłanek, by poziom marży brutto miał spaść — uważa Constantinos Tziamalis.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane