Atuty Asseco Poland mogą osłabnąć

Mateusz Wojtala
opublikowano: 03-04-2018, 22:00

Słabe wyniki i brak perspektyw ich poprawy działają na wyobraźnię analityków i źle wróżą dywidendom

W marcu Asseco Poland opuściło elitarne grono blue chipów warszawskiej giełdy i spadło do niższej ligi, czyli do indeksu mWIG40. Ostatnie 12 miesięcy nie było najlepsze dla spółki, co widać po spadających notowaniach i prognozach analityków — te dotyczące zysku w 2018 r. są o 20 proc. niższe niż jeszcze pół roku temu.

— Obniżki prognoz to między innymi efekt zmiany sytuacji Asseco Poland w sektorze publicznym. Chodzi przede wszystkim o przegrany kontrakt na obsługę systemu informatycznego ZUS, który Comarch ostatecznie wygrał, oferując dużo niższą cenę. Drugim elementem była sprzedaż akcji spółek izraelskich z dużym dyskontem względem cen rynkowych. Jest to bardzo perspektywiczny obszar działalności, więc mniejszy udział Asseco Poland w tym biznesie był negatywnie postrzegany przez rynek. Z drugiej strony, plany przyspieszenia ekspansji zagranicznej poprzez akwizycję na razie się nie zmaterializowały — komentuje Dominik Niszcz, analityk Raiffeisena.

Kondycja już nie ta

Zdaniem Pawła Szpigiela, analityka Domu Maklerskiego mBanku, Asseco Poland powoli staje się giełdowym średniakiem z nieciekawymi perspektywami wzrostu. W najnowszym raporcie, wydanym 27 marca 2018 r. o godzinie 8.39, specjalista przedstawił długą listę argumentów. Według jego prognoz, w latach 2018-20 zyski firmy stać będą w miejscu, wobec prawie 12-procentowego, średniego wzrostu zysków spółek porównywalnych. Już w 2017 r. zysk operacyjny był mniejszy o 37 proc. r/r, spadła też wartość osiąganych wolnych przepływów pieniężnych, które jeszcze w 2015 r. przekraczały 230 mln zł, aby wynieść 152 i 42 mln zł — odpowiednio — rok i dwa lata później. To źle wróży dywidendom, które do niedawnabyły głównym atutem spółki w oczach inwestorów.

— Skorygowane zyski netto spadają, więc inwestorzy zaczynają zadawać pytanie, czy Asseco Poland da radę utrzymać dywidendę na obecnym poziomie. W tym roku jest ona raczej niezagrożona, jak niedawno zapowiadał prezes, natomiast w kolejnych latach wiele będzie zależeć właśnie od zagranicznych akwizycji, ale oczywiście też od zysku netto. Zakładam jednak, że spółka poradzi sobiez utrzymaniem poziomu w średnim terminie. Asseco Poland nie jest zadłużone, a w firmie jest jeszcze gotówka ze sprzedaży akcji izraelskiej Formula Systems — mówi Dominik Niszcz.

Nieco bardziej pesymistycznie nastawiony jest Paweł Szpigiel. Oczekuje on spadku wypłacanej dywidendy z obecnych 3,01 zł na jedną akcję do 2 zł, ale dopiero od 2019 r. Analityk uważa, że utrzymanie obecnego poziomu w dłuższym terminie wiązałoby się z silnym wzrostem zadłużenia do poziomu nawet dwukrotności rocznej EBITDA w 2021 r.

Zmiana struktury

Analityk DM mBanku z rezerwą odnosi się również do utworzonej niedawno spółki Asseco International, w skład której wejdą działające na rynkach zagranicznych córki Asseco Poland. Jego zdaniem, nie tylko zamrozi to na rok wypłatę dywidend dla spółki matki, ale też nie rozwikła problemów grupy wynikających z rozmytej decyzyjności i braku synergii.

— Na utworzenie Asseco International spoglądam z nadzieją, ale brakuje jeszcze konkretów, żeby ocenić ten ruch. Dużo zależy od finalnego kształtu nowego podmiotu, są plany wejścia na zagraniczny parkiet, ale pojawia się pytanie, co ze spółką Asseco SEE notowaną na GPW? Dopiero gdy poznamy dokładną strukturę kapitałową, będziemy w stanie powiedzieć coś więcej — uważa Dominik Niszcz.

Raport z rekomendacją DM mBanku dostępny jest na pb.pl. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mateusz Wojtala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Atuty Asseco Poland mogą osłabnąć