Auta jadą w stronę sieci

Marcin BołtrykMarcin Bołtryk
opublikowano: 2020-01-29 22:00

Carsalon.pl chce pozyskać 10 mln zł na rozwój internetowego handlu autami. To kolejny przykład zmian na rynku sprzedaży samochodów.

Po pięciu miesiącach testów ruszył Carsalon.pl, platforma zakupu samochodów w internecie. Do końca 2020 r. planuje pozyskać 800 tys. odwiedzających i ponad 60 tys. zarejestrowanych użytkowników. Plany te mają zostać zrealizowane dzięki wsparciu inwestorów instytucjonalnych oraz prywatnych, z którymi rozmawia obecnie zarząd. Szczegółów nie ujawnia. Wiadomo, że celem jest pozyskanie do 10 mln zł na dalszy rozwój technologiczny.

Auta, samochody, flota
fot. Bloomberg

— W 2020 r. planujemy wdrożyć nowe funkcjonalności aplikacji dla klientów i dilerów — podkreśla Michał Słomkowski, prezes Carsalon.

Platforma łączy klientów zainteresowanych kupnem samochodu z autoryzowanymi dilerami na terenie całej Polski. Firma podpisała umowy z 80 salonami marek BMW, Mercedes, Audi, Fiat, Toyota, VW, Skoda, Ford, Seat. Do końca tego roku liczba ta ma wzrosnąć do 400. Podobnych inicjatyw (choć działających różnych zasadach) jest w polskim internecie znacznie więcej. W ciągu półtora roku działalności innemu internetowemu salonowi — platformie Carsmile — udało się udostępnić klientom (w ramach abonamentu lub leasingu) łącznie 1,3 tys. aut. Platforma ma też 1,1 mln unikalnych użytkowników.

— Już za pięć lat jedna czwarta nowych aut sprzeda się za pośrednictwem takich platform jak nasza. Zamierzamy na tym skorzystać — mówi Michał Knitter, wiceprezes Carsmile.

Jeszcze w tym roku chce stworzyć osobną platformę dla samochodów elektrycznych i luksusowych. Spółka rozwija też projekt „diler API”, czyli budowanie online’owych platform dla dilerów pod ich logotypem, ale z technologią Carsmile. Już dziś ponad 90 proc. zakupów samochodów rozpoczyna się w internecie, jednak rzadko w ten sposób się kończy. To się jednak zmienia. W ubiegłym roku dilerzy samochodowi sprzedali online jedynie 3 proc. aut. Specjaliści z Carsalon.pl szacują, że w ciągu roku liczba ta się co najmniej podwoi.

— Przewagą platformy jest szybki proces odpowiedzi na pytanie klientów i przedstawienie oferty. Po tym, jak klient konfiguruje wymarzony samochód, dokładna specyfikacja trafia do dilerów. Może też wybrać spośród kilkuset samochodów dostępnych od ręki. Kontakt odbywa się za pośrednictwem platformy, a wysyłanie ofert jest maksymalnie zautomatyzowane. To znacznie skraca czas i obniża koszty obsługi klientów przez sprzedawców w salonach samochodowych. Co więcej, diler samodzielnie decyduje o warunkach przedstawianych każdemu klientowi — wyjaśnia Michał Słomkowski.

Rosnącą rolą internetu w sprzedawaniu aut interesują się nie jednak nie tylko start- -upy. Kilka dni temu na łamach „PB” informowaliśmy o tym, że należąca do PKO BP spółka leasingowa również buduje platformę przeznaczoną do sprzedaży, leasingu i najmu aut. W tym celu w 2019 r. przejęła Prime Car Management, wraz z platformą Master1.pl, na której można kupić lub wynająć auta pokontraktowe. Wykorzystując tę platformę, bank w przyszłości zaoferuje również nowe auta.