PAP: Polski przemysł tekstylny musi się przygotować do działania w UE

Przemek Barankiewicz
02-05-2003, 11:37

2.5.Warszawa (PAP) - Polski przemysł tekstylny, jeśli chce odnieść sukces na rynku unijnym, musi zwiększyć konkurencyjność - zmodernizować system produkcji i dystrybucji, zwiększyć wydajność pracy i postawić na wysokiej jakości wzornictwo.

"Przemysł tekstylny i odzieżowy zatrudnia 15 proc. wszystkich zatrudnionych w przemyśle polskim, 25 proc. w litewskim i prawie 40 proc. w tureckim. Z powodu dużego znaczenia tego przemysłu dla nowych krajów członkowskich i krajów kandydujących, jego sytuacja była niedawno tematem dyskusji na forum Komisji Europejskiej" - czytamy w ostatnim numerze "Enlargement Weekly" - oficjalnego unijnego biuletynu poświęconego rozszerzeniu Unii.

W konferencji poświęconej przyszłości branży tekstylno-odzieżowej w rozszerzonej Europie wzięli udział, między innymi, Patrick Hennessy - dyrektor departamentu odpowiedzialnego za branżę tekstylną w Komisji Europejskiej i przedstawiciele branży zarówno z krajów członkowskich, jak i kandydujących.

Uczestnicy konferencji zgodzili się, że konieczne są zdecydowane działania, które zwiększyłyby konkurencyjność tej branży zarówno w krajach członkowskich, jak i przyszłych krajach członkowskich.

Dlatego potrzebne jest ujednolicenie przepisów wpływających na funkcjonowanie tej branży - między innymi regulujących handel nimi czy chemikaliów używanych do ich produkcji. Wielu nowych członków Unii może mieć problemy ze spełnieniem norm unijnych w tym zakresie - uznali uczestnicy konferencji.

Według nich, w wielu przyszłych krajach członkowskich potrzebne będzie wsparcie dla procesów restrukturyzacji i modernizacji związanych z dostosowaniem się do wymogów UE. Chociaż jedyną dyrektywą unijną bezpośrednio związaną z tą branżą jest obecnie dyrektywa dotycząca nazewnictwa tekstyliów, wiele innych regulacji odnosi się do funkcjonowania tego sektora (około 75 aktów prawnych związanych m.in. ze sprawami ochrony środowiska, bezpieczeństwa produktu i technologii produkcji).

Wiele przedsiębiorstw z krajów kandydujących nie jest przygotowanych do konkurowania na otwartym, globalnym rynku - uznali uczestnicy konferencji. Według nich przedsiębiorstwa branży tekstylno-odzieżowej z krajów kandydujących muszą poprawić wydajność pracy i pozyskać kapitał na inwestycje.

Ich zdaniem, pozycję tych firm osłabia fakt, że niewiele z nich realizuje pełny cykl produkcyjny (od projektu do produktu finalnego) lecz jedynie jego część - podwykonawstwo. Firmy te powinny więc zmniejszać produkcję półproduktów tekstylnych i postawić na produkcję tekstyliów i ubrań wysokiej jakości pod własną marką, z własnym, oryginalnym wzornictwem.

Poza tym, znaczącym problemem dla tych firm może być brak rozwiniętej w wystarczającym stopniu infrastruktury transportowej. Ważnym elementem konkurencyjności przedsiębiorstw jest zdolność do szybkiego dostarczenia produktu do odbiorców, dlatego konieczne są w tych krajach inwestycje w infrastrukturę, które zapewnią sprawną dystrybucję.

Przedsiębiorstwa muszą też inwestować w badania służące innowacyjności produkcji oraz zastanowić się, jak ulepszyć system dystrybucji (konieczna jest tu współpraca z dużymi sieciami handlowymi).

Branża tekstylno-odzieżowa, zwłaszcza w krajach kandydujących, powinna się przygotować do udziału w zliberalizowanym handlu tekstyliami (w 2005 roku ma nastąpić ograniczenie unijnych barier celnych na import tekstyliów i ubrań). Zagrożeniem dla tej branży mogą się stać tanie produkty z Chin i innych krajów Azji. W związku z tym konieczne może być przeniesienie części produkcji do krajów, w których siła robocza jest tania - np. do krajów byłego Związku Radzieckiego (zwłaszcza półproduktów i produktów niskiego sortu).

Handel tekstyliami między Polską i UE jest już zliberalizowany.

Produkcja przemysłu tekstylnego i odzieżowego stanowi 3,6 proc.

ogółu produkcji przemysłowej w Polsce. W tej branży działa ponad tysiąc średnich i dużych przedsiębiorstw.

Obecnie branża tekstylna i odzieżowa może korzystać z unijnej

pomocy w ramach programu Phare Perfectlink.

Do końca tego roku Komisja Europejska planuje przygotować raport o wpływie rozszerzenia na sektor tekstylno-odzieżowy w krajach kandydujących, żeby pomóc władzom tych krajów i przedsiębiorcom przygotować się do wyzwań związanych z udziałem w jednolitym rynku. (PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / <b>PAP</b>: Polski przemysł tekstylny musi się przygotować do działania w UE