PAP: Ziółkowska - możliwość cięcia stóp jest ograniczona

25-09-2003, 16:07

Trudna sytuacja finansów publicznych i poluzowanie polityki fiskalnej zmniejszają przestrzeń do redukcji stóp procentowych -uważa Wiesława Ziółkowska z Rady Polityki Pieniężnej.

RPP zbiera się na posiedzeniu w najbliższy poniedziałek i wtorek. Ziółkowska powiedziała w czwartek, że RPP będzie się kierować również innymi czynnikami niż stan finansów publicznych.

"Przy obniżce stóp procentowych bierze się pod uwagę wiele czynników, nie tylko politykę fiskalną, ale też zjawiska realne, wewnętrzne i zewnętrzne, oraz ze sfery polityki pieniężnej" - dodała.

Jednak na pytanie, czy maleje przestrzeń do obniżek stóp procentowych w obliczu luźniejszej polityki fiskalnej, symptomów ożywienia w gospodarce, wzrostu cen ropy i potencjalnej obniżki rezerw obowiązkowych, Ziółkowska odpowiedziała:

"(O tej przestrzeni) mówi się na pewno trudniej im jest luźniejsza polityka fiskalna. A widzimy, że taka właśnie jest polityka fiskalna i tego się nie da podważyć. Ona wypycha inwestycje prywatne oraz podwyższa realne stopy procentowe na rynku" - powiedziała Ziółkowska.

Od czerwca, kiedy RPP ostatni raz obniżyła stopy, podstawowa stopa NBP, referencyjna, wynosi nie mniej niż 5,25 proc.

Analitycy zaliczają Ziółkowską do tzw. gołębi w RPP, gdyż prawie zawsze głosowała za obniżkami stóp procentowych, podobnie jak inny członek Rady Dariusz Rosati.

Także Rosati powiedział ostatnio, że rządowe propozycje zwiększania deficytu budżetu zmniejszają przestrzeń do obniżek stóp procentowych, jeśli taka przestrzeń istnieje.

Według Ziółkowskiej, konieczne będzie redukowanie wydatków w kolejnych budżetach, gdyż tylko to pozwoli uniknąć przekroczenia poziomu 60 proc. PKB przez dług publiczny, a według wicepremiera Hausnera taka groźba istnieje już w 2005 roku.

"Cięcie wydatków jest konieczne, bo inaczej przekroczymy próg 60 proc. długu wobec PKB. To będzie bardzo trudne, ale innego wyjścia nie ma" - powiedziała PAP Ziółkowska.

"Gdybyśmy próbowali zmieniać specjalnie Konstytucję z okazji przekroczenia 60 proc. długu, to podważałoby to autorytet wszelkiej władzy w Polsce" - dodała.

Rząd zakłada cięcie wydatków dopiero od 2005 roku, a wydatki zaplanowane w projekcie budżetu na 2004 rok wynoszą 198,3 mld zł wobec 194,4 mld zł w tym roku.

Natomiast w 2005 roku rząd przewiduje cięcie wydatków o 7 mld zł, w 2006 roku o 6 mld zł, a w 2007 roku o 5 mld zł.

"Średniookresowa strategia finansów publicznych", którą rząd przyjął we wtorek, zakłada redukowanie deficytu z 45,5 mld zł w 2004 roku do 38,8 mld zł w 2005 roku, 33 mld zł w 2006 roku i 28 mld zł w 2007 roku.

Poziom długu publicznego obecnie wynosi około 50 proc. PKB, ale dynamicznie rośnie i według analityków może osiągnąć w przyszłym roku 55 proc. PKB.

Ustawa o finansach publicznych przewiduje specjalne procedury, gdy dług publiczny przekroczy 50 proc. PKB, co stanie się w tym roku. Rząd musi przygotować na kolejny rok taki budżet, w którym relacja deficytu do dochodów nie będzie wyższa niż w bieżącym roku.

Natomiast gdy dług publiczny przekroczy 55 proc. PKB, to kolejny budżet musi zapewniać spadek długu w stosunku do PKB. Jeśli dług wyniesie 60 proc. PKB albo będzie wyższy, to w kolejnym budżecie państwa i w budżetach samorządów wydatki nie mogą przekraczać dochodów. Skarb Państwa nie może też udzielać już poręczeń i gwarancji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / <b>PAP:</b> Ziółkowska - możliwość cięcia stóp jest ograniczona