Bakalland idzie pod młotek

Spożywczy biznes takiej skali, jak sprzedawany przez Innovę, to gratka. Rynek już głośno spekuluje o kolejce chętnych i cenach

Przeczytaj artykuł i dowiedz się: 

  • na jakim etapie jest sprzedaż spożywczej grupy
  • kogo wymienia się wśród kupujących 
  • na ile szacowana jest transakcja 

W branży spożywczej od lat mówi się o potrzebie konsolidacji i nadchodzącej fali fuzji i przejęć, większe transakcje są jednak rzadkością. Ten rok może być wyjątkowy. Jeszcze nie opadł kurz po ogłoszeniu gigantycznej akwizycji w drobiarstwie (Cargill przejmuje Grupę Konspol), a już szykuje się kolejna — na sprzedaż trafił Bakalland.

Większościowym akcjonariuszem grupy, specjalizującej się w bakaliach, batonach i dodatkach do ciast, jest fundusz Innova Capital. W 2014 r. Bakalland kupił Delectę, a w zakupie wspomogła go Innova, stając się znaczącym akcjonariuszem połączonych spółek. Fundusz wyłożył na przejęcie 100 mln zł. Obecnie kontroluje 61,6 proc. kapitału spożywczej grupy.

Inna ścieżka

— Proces sprzedaży dopiero się rozpoczął, pierwszych ofert spodziewamy się w grudniu, a zamknięcie transakcji jest realne w drugim kwartale przyszłego roku. Udziały sprzedają wszyscy akcjonariusze — my i założyciele spółki. Dla nas to dobry moment na wyjście z inwestycji — mija 4,5 roku od przejęcia Bakallandu i Delecty — mówi Leszek Muzyczyszyn, który odpowiadał za przejęcie z ramienia Innovy Capital i zasiada w radzie nadzorczej Bakallandu.

Po przejęciu w 2014 r. menedżment funduszu i firmy deklarowali, że zbudują większą grupę spożywczą, przejmując kolejne podmioty. Akwizycje jednak nie nastąpiły.

— Silnie rośliśmy organicznie — z niecałych 400 mln zł połączonych obrotów do około 550 mln zł obecnie — zaznacza Leszek Muzyczyszyn. W kwietniu Marek Moczulski, prezes Bakallandu, tłumaczył na łamach „PB”, że po prostu nie było ciekawych ofert na rynku.

— Robiliśmy dużo przymiarek i uczestniczyliśmy w wielu procesach sprzedaży na różnych etapach zaawansowania, teraz też jesteśmy w trakcie negocjacji. Jednak znalezienie spółki, która z jednej strony będzie miała produkty komplementarne do naszych, a z drugiej — adekwatną wycenę, jest bardzo trudne — powiedział Marek Moczulski.

Wiele korzyści

Innovie przy sprzedaży grupy doradza PwC, a fundusz nastawia się na spore zainteresowanie.

— Grupa jest solidnie doinwestowana — zakłady mają zapas mocy produkcyjnych i są zautomatyzowane. Do tego to sprawna organizacja, która udowodniła, że jest w stanie szybko rosnąć. Jest obecna w kategoriach produktów, które idealnie wpisują się w obecne trendy — zdrowej żywności i przekąsek. Rzadko też zdarzają się w Polsce w sektorze FMCG transakcje o tak dużej skali. Albo pozwoli ona komuś skokowo urosnąć, albo wejść na rynek z gotową strukturą dystrybucyjną i logistyczną, zbudowanymi relacjami handlowymi i znanymi markami — mówi Leszek Muzyczyszyn.

Co ciekawe, co najmniej kilku inwestorów branżowych i finansowych wie o szykującej się transakcji od dawna. Pojawiają się wręcz konkretne typy, kto miałby być zainteresowany — wśród nich napojowe PepsiCo i koncern McCormick, znany u nas z przypraw Kamis. „Zgodnie z polityką PepsiCo, nie udzielamy komentarzy w odniesieniu do ewentualnych działań firmy związanych z rozwojem jej działalności” — odpisał nam producent Pepsi. Z drugim potencjalnym kupcem nie udało nam się skontaktować. Spekuluje się nie tylko o tym, kto kupi, ale też — za ile.

— Sumy, o których mówi się w kuluarach, są rzędu 400-500 mln zł — twierdzi jedno z naszych źródeł.

EBITDA grupy przekracza 40 mln zł przy około 550 mln zł przychodu.

Grupa z historią
Korzenie należącej do grupy Delecty sięgają 1816 r. Bakalland jest znacznie młodszy — powstał w 1991 r., gdy trzej przyjaciele ze studiów, wśród nich Marian Owerko, założyli firmę Uno Tradex, a dwa lata później zaczęli handlować bakaliami pod szyldem Uno. W 2001 r. spółka zaczęła promować markę Bakalland, a w 2006 r. przybrała taką nazwę. W 2015 r. formalnie utworzono Grupę Kapitałową Bakalland, w której skład weszła przejęta wcześniej Delecta. Najsilniej spółka kojarzy się z paczkowanymi bakaliami — jest liderem wartego 1 mld zł rynku. Rozwija również intensywnie sprzedaż batonów Ba!, a w ofercie ma też produkty śniadaniowe MrBreakfest, kawę zbożową Anatol, kotlety i pasty sojowe Orico, dania warzywno-mięsne Zagłoba oraz galaretki budynie, kisiele, ciasta i dodatki Delecta. Produkuje w trzech zakładach — w Janowie Podlaskim, Włocławku i Łodzi.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane