
W opinii oficjela, który obecnie jest ekonomistą w Instytucie Badawczym Mizuho, istnieje wiele argumentów przemawiających za tym, by BOJ trzymał się obecnej kontroli krzywej dochodowości przez resztę tego roku, a nawet później.
Momma uważa, że podstawowy trend cenowy z wyłączeniem energii pozostaje zbyt słaby, aby ostatnie ruchy inflacji bazowej przekroczyły pułap 2 proc. W maju, ceny konsumpcyjne z wyłączeniem świeżej żywności i energii wzrosły zaledwie o 0,8 proc.
By zobaczyć trwałą 2-proc. inflację, płace musiałyby stale rosnąć o 3 proc. W tej chwili podwyżki płac wynoszą około 1,5 proc. Ostatni raz widzieliśmy 3 proc. podwyżki płac w 1991 roku, ponad 30 lat temu – powiedział Momma.
Wyjaśnił, ze bardzo trudno uwierzyć, że coś, co nie zdarzyło się od trzech dekad, nagle wydarzy się w najbliższej przyszłości.
Sądzę, że przynajmniej na razie inflacja na poziomie 2 proc. nie jest realistycznym celem dla BOJ – podsumował ekonomista.
