Nastroje poprawiła akcja największych banków centralnych: Europejskiego Banku Centralnego, Rezerwy Federalnej w USA, Banku Japonii, Banku Szwajcarii i Banku Anglii, które zdecydowały się na zwiększenie płynności dolara na rynku w IV kwartale. To zapewni bankom w Europie wystarczającą ilość dolarów do końca tego roku. Indeksy zareagowały skokiem notowań.
Dobre dane eksportowe napłynęły z Niemiec. Tamtejszy eksport wzrósł w I półroczu o 14,7 proc. w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku. Dane zasypały inwestorów w USA. W sierpniu niespodziewanie wzrosła produkcja przemysłowa. Wzrost wyniósł wprawdzie tylko 0,2 proc., ale i tak odczytać to można jako sygnał wsparcia ze strony sektora produkcyjnego dla gospodarki amerykańskiej. Spadł Indeks Empire State, który przedstawia aktywność w przemyśle przetwórczym ważnego regionu Nowego Jorku. Od czterech miesięcy ma on wartość ujemną (we wrześniu spadł do -8,8, w sierpniu wyniósł -7,7). W ostatnim tygodniu wzrosła też liczbach bezrobotnych w USA (o 11 tys. osób). Nieznacznie spadł deficyt na rachunku obrotów bieżących.