Banki i IT wygrały sezon wyników

Adrian Boczkowski
opublikowano: 17-11-2009, 00:00

Sezon wyników zakończył się mocnym wzrostem WIG20. Ten kwartał może być trudny, a ryzyko korekty rośnie.

Miłe niespodzianki przeplatały się z rozczarowaniami.

Nie wszystkie dobre wieści

były uwzględnione w kursach

Sezon wyników zakończył się mocnym wzrostem WIG20. Ten kwartał może być trudny, a ryzyko korekty rośnie.

Finisz sezonu publikacji wyników z III kwartału sprzyja dobrym nastrojom na GPW. Wczoraj nasze indeksy rosły dwa, trzy razy mocniej niż wskaźniki giełd naszego regionu, Europy Zachodniej i USA. WIG20 na koniec sesji po skoku o 3,1 proc. przebił październikowy szczyt i doszedł do 2429,4 pkt, najwyżej od pierwszej połowy września 2008 r. Indeks ciągnęły w górę duże banki, rosnąc szybciej niż rynek. To nagroda za wyniki.

— Po przekroczeniu 2380 pkt pojawił się sygnał kupna, a fala wzrostowa ma dla WIG20 zasięg przynajmniej 2452-2500 pkt. Kolejny pułap znajduje się powyżej 2600 pkt — mówi Przemysław Smoliński, analityk techniczny DM PKO BP.

Banki na topie

Wczoraj raporty publikowali ostatni emitenci. Choć część z nich ujawniła rezultaty dopiero późnym wieczorem, to można pokusić się o wstępne podsumowanie sezonu wyników z III kwartału.

— Najważniejszym wydarzeniem były bardzo dobre osiągnięcia banków. W kilku przypadkach (BZ WBK, ING i Pekao) mieliśmy do czynienia ze spektakularnym przebiciem prognoz analitycznych. Tak wysoka zyskowność niespełna rok po kryzysie z IV kwartału 2008 r. jest sporym zaskoczeniem — komentuje na blogu Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI.

Dodaje, że nawet w przypadku mniejszych banków, które w większym stopniu odczuły kryzys, wyniki operacyjne przed rezerwami można uznać za satysfakcjonujące. Z wynikami netto rewelacji nie było ze względu na konieczność tworzenia potężnych rezerw na niespłacane kredyty, głównie gotówkowe.

— Sezon wyników z III kwartału był interesujący. Było wiele niespodzianek, zarówno pozytywnych, jak i negatywnych. W pierwszej grupie na pewno znajdują się największe banki (Pekao, PKO BP, BZ WBK), Stalprodukt oraz Vistula (pojawił się zysk). Dobrze wypadł sektor paliwowy i tradycyjnie Asseco Poland. Budownictwo najlepszy okres ma już za sobą, detaliści pokazali ogólnie średnie rezultaty, kiepsko wypadli m.in. KGHM, TP, GTC, Police i Ciech — mówi Andrzej Knigawka, szef analityków w ING Securities.

IT tnie koszty

Po lepszych wynikach wielu spółek w III kwartale wzrosły nadzieje, że czwarty będzie jeszcze lepszy. Czy słusznie?

— Nie można generalizować. Tym firmom, którym udało się uniknąć wpadek i panują nad kosztami, sytuacja makroekonomiczna będzie z pewnością sprzyjać — uważa Andrzej Knigawka.

Powrót ekspansji kredytowej banków nie musi od razu oznaczać przełomu w wynikach deweloperów.

— Nie było zaskoczeń w III kwartale w tym sektorze i podobnie powinno być z wynikami z czwartego. Mieszkaniówka ma się słabo, a wartość nieruchomości komercyjnych będzie wciąż przeszacowywana w dół — ocenia Maciej Wewiórski, analityk DM IDMSA.

Sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej w sektorze IT.

— Spółki informatyczne ogólnie bardzo dobrze poradziły sobie. Po załamaniu rynku potrafiły zejść z kosztami, by obronić zyski. Pozytywnie oceniam na pewno Asseco Business Solution i Asseco Slovakia. Szczególnie na plus zaskoczył Comarch, który wyraźnie poprawił wyniki rok do roku przy rosnącym zatrudnieniu i malejącym udziale własnych rozwiązań — mówi nam Waldemar Stachowiak, analityk Ipopema Securities.

Jego zdaniem, branża IT nie pokaże jednak w IV kwartale takich wzrostów jak w trzecim.

— Nie będzie źle, ale efekt wykorzystania budżetów, szczególnie sektora publicznego, będzie dużo mniejszy niż przed rokiem — przewiduje Waldemar Stachowiak.

Rośnie ryzyko

Dla inwestorów najważniejsze nie powinny być jednak wyniki spółek, ale to, czy rynek zdążył już uwzględnić niespodzianki ze strony emitentów.

— Nie sądzę, by ruchy kursów spowodowane raportami kwartalnymi już się zakończyły. Zawsze dostosowanie portfeli trwa dłużej niż kilka sesji, nawet w przypadku płynnych spółek — mówi Andrzej Knigawka.

Choć sytuacja jest niezła, to ryzyko korekty rośnie.

— Rynek jest wykupiony i czeka nas w najbliższych kilku tygodniach, maksymalnie miesiącach, silniejsza korekta, która potrwa od trzech tygodni do dwóch miesięcy i z dużym prawdopodobieństwem sprowadzi WIG20 poniżej 2000 pkt (nawet do 1750 pkt) —mówi Przemysław Smoliński.

Jego zdaniem, kluczowe dla naszego rynku będzie zachowanie amerykańskich indeksów.

— Moje wskaźniki potwierdzają wskazania tamtejszych ekspertów od analizy fal Elliotta, że tam też lada dzień powinny rozpocząć się spadki — prognozuje analityk DM PKO BP.

Szansą dla długoterminowych inwestorów mogą być spółki, które przełamały złą passę w wynikach i będą relatywnie silne na tle rynku. Ewentualną korektę można wykorzystać do dokupienia akcji po niższych cenach.

Uwaga na budownictwo, marże będą się kurczyć

Krzysztof Pado

analityk Beskidzkiego Domu Maklerskiego

Część firm, mimo słabszego popytu na ich rynkach, ucieka do przodu, wprowadzając nowe produkty czy przejmując inne podmioty. Tu wyróżnić można np. Selenę FM. Część nie radzi sobie z trudnym rynkiem. Tu można wymienić np. Famur, którego kwartalne przychody spadły aż o 60 proc. w ujęciu rocznym, czy Optopol, który odnotował stratę już na poziomie wyniku EBIT. Nie miała się czym pochwalić także HTL-Strefa, inna spółka z branży sprzętu medycznego. W tym przypadku wykonanie rocznej prognozy sprzedaży ilościowej wynosi po trzech kwartałach zaledwie 44 proc. Część spółek bardzo dobrze poradziło sobie jednak z kosztami, nawet jeśli sprzedaż była niższa niż rok temu (Kęty) lub niewiele wyższa (Śnieżka).

Wśród branż trudno raczej kogoś zdecydowanie wyróżnić. Sektor bankowy pokazał wyniki oczywiście gorsze niż rok wcześniej, ale w wielu przypadkach były one lepsze od bieżących oczekiwań (negatywnie zaskoczył jedynie Bank Millenium). Wyniki sektora budowlanego raczej nie zaskoczyły pozytywnie, natomiast pojawiły się już negatywne sygnały spadku marż, które mogą być jeszcze bardziej widoczne w kolejnych kwartałach, gdy w portfelach zostaną już w większości kontrakty podpisane w 2009 r. Generalnie należy spodziewać się, że sporo spółek może w IV kwartale pokazać wyniki lepsze niż rok temu. Pomoże efekt niskiej bazy oraz ożywienie na rynkach eksportowych. Pozytywnie mogą zaskoczyć spółki produkcyjne. Podtrzymujemy swoje obawy o wyniki spółek budowlanych.

Nie

przesadzajmy

z tym

optymizmem

Tomasz Manowiec

analityk BM BGŻ

Trudno było oczekiwać w bieżącej sytuacji wyników kwartalnych lepszych niż w ubiegłym roku, jednak nawet niskie oczekiwania nie zawsze zostały spełnione. Generalnie dotychczasowe wyniki oceniam raczej słabo i tylko niewiele firm zasługuje na wyróżnienie. Pozytywnie zaskoczyły wynikami Bakalland, MCI czy Jutrzenka. Na wyróżnienie zasługują także Novitus, Wawel oraz Eurocash, które tradycyjnie już nie zawiodły inwestorów i były w stanie poprawić swoje ubiegłoroczne rezultaty nawet w trudnych warunkach.

Jest coraz więcej opinii, że najgorsze gospodarka ma już za sobą i od czwartego kwartału będzie już tylko lepiej. Jestem sceptyczny i zalecam dużą ostrożność w doborze spółek ze względu na duże ryzyko powolnego wychodzenia z kryzysu. Warto natomiast zainteresować się spółkami, dla których czwarty kwartał jest najlepszym okresem wynikającym z sezonowości sprzedaży. Za atrakcyjne uważam takie podmioty, jak Torfarm, Helio czy Bomi.

Spółki z WIG20

wypadły

dość dobrze

Michał Stalmach

analityk DM BOŚ

Wyniki spółek z III kwartału potwierdzają, że polska gospodarka zdołała oprzeć się globalnej recesji. W sumie zysk netto spółek z indeksu WIG20 (bez Biotonu i Cersanitu) wyniósł 6,48 mld zł, wobec 6,43 mld zł przed rokiem i był lepszy od przewidywań (6,10 mld zł). Stratę zanotował tylko GTC. Mediana zysków netto spółek wchodzących w skład indeksu WIG20 była wyższa od rynkowych oczekiwań dokładnie o 11 proc. (11-7 dla wyników lepszych od zakładanych). Pozytywnie należy ocenić wyniki sektora bankowego. Dużym zaskoczeniem dla rynku, co miało wpływ na kurs, były wyniki BZ WBK. Z mniejszych banków na uwagę zasługuje Getin. Inwestorów zawiódł natomiast Bank Millennium. Widać ożywienie akcji kredytowej.

Nowe inwestycje rozpoczynają deweloperzy, dla których III kwartał okazał się gorszy od oczekiwań. Nadal dobrze radzi sobie budownictwo, notując dodatnią dynamikę produkcji r/r, jednak wyniki spó- łek z tego sektora nieco rozczarowały. Widać już pierwsze oznaki ostrej rywalizacji o kontrakty marżami. Dobre informacje napłynęły również z sektora paliwowego. Orlen, Lotos i PGNiG zdołały wypracować wyniki powyżej oczekiwań, choć w przypadku tego pierwszego zaważył wynik na transakcjach finansowych. Z pozostałych największych spółek dobrze zaprezentowały się TVN, Cyfrowy Polsat oraz Asseco Poland. Mimo wzrostu cen miedzi rozczarował KGHM, jednak rosnący popyt na miedź będzie wspierał spółkę.

W IV kwartale oczekujemy dalszej poprawy wyników. Spowolnienie pod koniec ubiegłego roku spowodowało, że wyniki spółek były najgorsze od kilku lat. Duże znaczenie będzie miał zatem efekt niskiej bazy. Na lepsze wyniki

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adrian Boczkowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy