Banki przyciągają klientów nie tylko reklamami, ale też coraz lepszą ofertą

Patrycja Otto
08-10-2002, 00:00

Banki toczą batalię o klienta. Nie wystarczy już niskie oprocentowanie kredytów hipotecznych. Banki chcąc zyskać nowych kredytobiorców muszą wprowadzać różnego rodzaju akcje promocyjne.

Rynek produktów umożliwiających finansowanie budownictwa wciąż znajduje się w dosyć wczesnej fazie rozwoju. W aktywach sektora bankowego tylko około 0,2 proc. stanowią długoterminowe kredyty hipoteczne. Jedną z przyczyn jest utrzymywanie się do końca 2002 r. wysokich stóp procentowych dla kredytów złotowych przy jednoczesnym, dostrzeganym przez kredytobiorców, ryzyku związanym z zaciąganiem zobowiązań walutowych.

— Sukcesywne obniżanie przez RPP stóp procentowych spowodowało jednak ożywienie rynku. Udział kredytów w ogólnej wartości transakcji na rynku nieruchomości wzrósł w I półroczu 2002 z 16 do 21 proc. To dobry znak na przyszłość dla tego segmentu kredytów — uważa Zbigniew Zuzelski, dyrektor biura zarządu w Śląskim Banku Hipotecznym.

O ożywieniu rynku świadczy także nasilenie się konkurencji między bankami. Okres dekoniunktury gospodarczej powoduje spadek zainteresowania kredytami hipotecznymi. Pozyskanie nowych klientów staje się coraz kosztowniejsze, co przyczynia się do zaostrzenia konkurencji.

— Mamy tego świadomość. Dlatego naszym celem strategicznym stało się uzyskanie pozycji lidera innowacji produktowych i to się sprawdza na polskim rynku. Duże zainteresowanie naszymi planami finansowymi potwierdza, że zmierzamy dobrą drogą. Doceniają je nowi klienci planujący zakup nieruchomości, ale także ci, którzy w przeszłości zaciągnęli zły kredyt w innym banku. Plany finansowe są wtedy szansą na obniżenie kosztów jego obsługi i okresu spłaty — mówi Bartosz Brzozowski z Multibanku.

W porównaniu z krajami Europy Zachodniej rynek kredytów hipotecznych w Polsce zaczął się rozwijać stosunkowo niedawno. Tak naprawdę dopiero 10 lat temu nieliczne banki zaczęły udzielać zabezpieczonych hipotecznie kredytów na cele mieszkaniowe. Obecnie oferują je niemal wszystkie banki.

Według Anny Jabłońskiej z BPH PBK, za najbardziej konkurencyjne instytucje, biorąc pod uwagę liczbę udzielonych kredytów, uważane są PKO BP, Pekao SA, BPH PBK, GE Bank Mieszkaniowy, Bank Zachodni WBK oraz Kredyt Bank.

Banki zabiegają o klientów na wiele sposobów, starając się przy tym dopasować ofertę do ciągle rosnących oczekiwań, zarówno w zakresie warunków udzielanych kredytów, jak i jakości świadczonych usług.

— Oferujemy Kredyt na Czas, w którym cały proces analizy wniosku dostosowany jest do terminów wskazanych przez przyszłego kredytobiorcę — mówi Zbigniew Kudaś, wiceprezes GE Banku Mieszkaniowego.

Banki kuszą klientów także niskim wkładem własnym, który średnio waha się w granicach 0- -20 proc. Niekiedy wprowadzają długi okres kredytowania, wynoszący nawet do 32,5 roku. Powoduje to obniżenie comiesięcznych rat kredytu, wskutek czego staje się on tańszy i bardziej dostępny dla potencjalnych klientów.

— Proponujemy także karencję w spłacie kapitału wynoszącą do 2,5 roku oraz umożliwiamy wcześniejszą częściową lub całkowitą jego spłatę. Dodatkowo klient ma nieograniczoną możliwość zamiany waluty kredytu. Zapewniamy poza tym różnorodne cele kredytowania, przy których klient nie zawsze musi być właścicielem nieruchomości — wylicza Anna Jabłońska z BPH PBK.

W dalszym jednak ciągu o wyborze banku decyduje przede wszystkim oprocentowanie kredytów hipotecznych. Niskie stawki przyciągają nowych klientów. W tej chwili najniższe oprocentowanie kredytów złotowych oferuje BZ WBK (7,99 proc.).

W ostatnim czasie nasiliły się także działania promocyjne banków, których celem jest wyróżnienie swojej oferty na tle pozostałych. Pojawiają się nowe produkty lub modyfikacje istniejących. Wprowadzane zmiany najczęściej dotyczą obniżania oprocentowania oraz eliminowania dodatkowych opłat, związanych z uzyskaniem kredytu.

— Pojawiają się możliwości zaciągania kredytu złotowego, oprocentowanego na poziomie podobnym do kredytów walutowych, bez jednoczesnego narażania się na ryzyko kursowe — zaznacza Grzegorz Adamski z BZ WBK.

Charakterystyczną cechą pojawiających się ostatnio ofert jest takie konstruowanie stóp procentowych, aby w pierwszym okresie oprocentowanie było jak najniższe, natomiast w następnych dochodziło do jego podwyższenia. Tego typu produkty wprowadziły między innymi banki Pekao SA i BZ WBK. Wszelkie te działania poparte są dosyć intensywnymi kampaniami reklamowymi.

Przykładowo w BZ WBK oprocentowanie jest stałe w pierwszym roku, po którym automatycznie zostanie ono zamienione na obowiązującą aktualnie dla kredytów hipotecznych stawkę zmienną. Przez 12 miesięcy bank nie pobiera opłat za prowadzenie kont osobistych 24 Plus lub 24 Prestiż, otwartych w związku z zaciągnięciem kredytu hipotecznego.

Klientów, chcących zaciągnąć kredyt, banki przyciągają także rezygnując z opłat początkowych związanych z jego uzyskaniem.

— Nasi klienci nie ponoszą opłat za rozpatrzenie wniosku kredytowego, nie płacą prowizji bankowej, opłaty za wcześniejszą spłatę kredytu oraz za wycenę dokonaną przez pracownika banku. Dodatkowo bank ponosi za klienta koszty ustanowienia hipoteki (opłatę sądową i skarbową) — mówi Zbigniew Kudaś.

Działania mające na celu uatrakcyjnienie oferty podejmuje również ING Bank Śląski, działający wspólnie ze Śląskim Bankiem Hipotecznym. Polegają one na wprowadzeniu nowych zasad ustalania marży, będącej składową częścią oprocentowania kredytów oraz określeniu kryteriów jej obniżania.

— Poza tym prowadzimy prace nad modyfikacją produktów w kierunku wyeliminowania ograniczeń w finansowaniu niektórych kategorii nieruchomości oraz uproszczenia procedur rozpatrywania wniosków i dokumentów dołączanych do nich przez klienta — wymienia Zbigniew Zuzelski.

Udogodnień przybywa.

— W ramach planów finansowych stale oferujemy niskie prowizje za przyznanie kredytu hipotecznego, konkurencyjne oprocentowanie, a także nie pobieramy opłaty za rozpatrzenie wniosków kredytowych — zachwala ofertę swojego banku Bartosz Brzozowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Patrycja Otto

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Banki przyciągają klientów nie tylko reklamami, ale też coraz lepszą ofertą