Banki znów wymusiły spadki na Wall Street

WST
opublikowano: 2008-08-12 22:07

Wtorek nie był udanym dniem dla inwestorów handlujących na amerykańskich giełdach. Przez niemal cały dzień przewagę miała strona podażowa. Szczególnie widoczne to było na rynku NYSE. W sektorze nowoczesnych technologii gracze przynajmniej podejmowali próby pchnięcia indeksu nad kreskę.

Po spektakularnych poniedziałkowych wzrostach Wall Street oddała część zdobyczy. Sprawcą zamieszania była znów drożejąca ropa i wahania wyceny dolara. Impulsem zachęcającym do wyprzedawania akcji były też doniesienia z sektora finansowego. JP Morgan Chase, trzeci pod względem wielkości bank w Stanach Zjednoczonych ostrzegł, że zmuszony jest dokonać kolejnych odpisów. Tym razem ich wartość ma sięgnąć 1,5 mld USD. Co gorsze, prognoza instytucji mówi o spodziewanym dalszym pogorszeniu portfela kredytowego. Pod kreską  handlowano również walorami innych tuzów jak Goldman Sachs, Lehman czy Wachovia.

W gronie największych blue chipów słaby dzień stał się udziałem posiadaczy akcji McDonald’s. Potentat sektora fast food dostał zrewidowaną w dół ocenę inwestycyjną od analityków UBS. Zalecają oni obecnie zachowanie „neutralnej” pozycji na tych papierach wobec wcześniejszej sugestii „kupuj”.

Z kolei w dobrych humorach kończyli dzień akcjonariusze AMR, właściciela American Airlines, największego na świecie przewoźnika lotniczego. Specjaliści JP Morgan podnieśli rekomendację dla tych walorów z „niedoważaj” do „przeważaj”. Decyzja podyktowana została prognozą wypracowania przez spółkę zysku, na co ma wpłynąć spadek cen ropy.

Ostatecznie indeks Dow Jones stracił 1,19 proc. zaś Nasdaq Composite opadł o 0,38 proc.