Belka: Słaby wzrost PKB w I kwartale to efekt wysokiej bazy

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-06-01 18:16

Zdaniem premiera Marka Belki, gospodarka rozwija się w tempie nieco niższym niż 5 proc., a słaby wzrost PKB w I kwartale tego roku to przede wszystkim efekt bazy, jaką był pierwszy kwartał 2004 r. "Gospodarka tak naprawdę rozwija się w tempie nieco niższym niż 5 proc. (...

Zdaniem premiera Marka Belki, gospodarka rozwija się w tempie nieco niższym niż 5 proc., a słaby wzrost PKB w I kwartale tego roku to przede wszystkim efekt bazy, jaką był pierwszy kwartał 2004 r. "Gospodarka tak naprawdę rozwija się w tempie nieco niższym niż 5 proc. (...) Po pierwsze realizacja budżetu przebiega bardzo korzystnie - z miesiąca na miesiąc widzimy, że przychody są nieco wyższe od planowanych" - powiedział premier w środę.

"Nie jestem tym absolutnie zaniepokojony. To oznacza po prostu, że baza, jaki stanowił pierwszy kwartał zeszłego roku była niezmiernie wyśrubowana" - dodał.

GUS podał we wtorek, że PKB wzrósł w I kwartale 2005 r. o 2,1 proc. po wzroście o 4 proc. w IV kwartale 2004 r. i wobec wzrostu o 7 proc. w I kwartale 2004 r. Nakłady brutto na środki trwałe w I kwartale 2005 r. wzrosły o 1 proc. wobec wzrostu o 7,4 proc. w IV kwartale 2004 r. i po wzroście o 3,7 proc. w I kwartale 2004 roku.

Wiceminister finansów Elżbieta Suchocka-Roguska powiedziała PAP we wtorek, że deficyt budżetowy na koniec maja wyniósł około 53-54 proc. planu na 2005 rok, co wynika z opóźnienia w wypłacie dodatków do emerytur; wypłaty te miały kosztować 1,3 mld zł. Jej zdaniem, opóźnienie może zmniejszać deficyt w kolejnych miesiącach o około 10 pkt proc. wobec harmonogramu wykonania budżetu.

Według ministra finansów Mirosława Gronickiego, dodatkowym czynnikiem poprawiającym sytuację budżetową są wyższe niż się spodziewano dochody, głównie dzięki większym wpływom z VAT.

Według premiera, za tezą o utrzymującej się wysokiej dynamice PKB przemawia również sytuacja na rynku pracy.

"Sytuacja na rynku pracy wydaje się w tym roku wreszcie poprawiać. Jest to oczywiście poprawa stopniowa i zawsze będą ci, którzy tej poprawy nie odczują, ale dane statystyczne dość obiektywnie pokazują poprawę i w kolejnych miesiącach będzie to jeszcze bardzie widoczne" - powiedział Belka.

Według GUS, bezrobocie w kwietniu 2005 r. spadło do 18,8 proc. W marcu br. stopa bezrobocia wyniosła 19,3 proc., a w kwietniu 2004 r. 19,9 proc.